Opublikowano
2020-10-29 12:39
Licencja
Wolna licencja

Błyskawica: emblemat SS, Wojska Polskiego czy symbol strajku bez innych konotacji?

Od kilku dni na ulicach polskich miast trwa strajk kobiet. Znakiem, który obrały sobie protestujące za swój symbol jest błyskawica. W toczącej się dyskusji wiele osób zarzuca im, że korzystają z nazistowskiej symboliki, przypominając, że błyskawica pojawiała się na mundurach SS i Hitlerjugend. Okazuje się, że korzenie znaku sięgają znacznie głębiej.


Strony:
1 2

Thor walczący z gigantami, Mårten Eskil Winge, 1872 (domena publiczna)

O symbolach i młotach Thora

Symbole funkcjonują w różnych kulturach od początku istnienia naszego gatunku. Nierzadko w obrębie poszczególnych społeczności ten sam symbol mógł mieć całkiem inne znaczenie lub po prostu dla danej grupy go nie mieć. Symbole były manifestacją tożsamości etnicznej, kulturowej czy religijnej. Niekiedy pojawiały się jako odpowiedź na kryzys związany z zagrożeniem własnej tożsamości. Takim przykładem mogą być wczesnośredniowieczne, wikińskie, miniaturowe zawieszki w kształcie młotów Thora, które upowszechniły się w Skandynawii (głównie tereny Danii i zachodniej Szwecji) po mających tam miejsce procesach chrystianizacyjnych, jako dowód przywiązania do dotychczasowych wierzeń.

Thor, Dziki Gon i Walhalla – mitologia nordycka [Galeria]

Thor, Odyn, Loki i Baldur – to postacie, które już trwale zapisały się w naszej świadomości, np. przez popkulturę. Walhalla czy Dziki Gon to również znane dziś terminy. Co jednak dokładnie oznaczają? Oto mitologia nordycka – pełna niezwykłych miejsc, tragicznych wydarzeń i potężnych bogów.



Czytaj dalej...

O Piorunach

Niektóre symbole zmieniały znaczenie i wymowę w zależności od kontekstu kulturowego. Takim przykładem może być piorun. Na terenach wczesnośredniowiecznej Słowiańszczyzny był to symbol boga Peruna. Świadectwa pioruna/błyskawicy jako symbolu wierzeń słowiańskich znamy m.in. z naczynia z Romaszek, gdzie jak dowodził A. Gieysztor, zawarty został znak piorunowy (tam rozumiany jako sześciobok z trzema krzyżującymi się przekątnymi).

Z badań etnograficznych wiemy jak olbrzymie znaczenie miał piorun w wierzeniach ludowych Słowian. Jak wskazał K. Moszyński w wierzeniach ludów słowiańskich zjawisko burzy funkcjonowało jako dwa skrajne fenomeny – chmury, wichry, grad, ulewy i mrok były wrogie człowiekowi, zaś po jego stronie wskazywano jasny świat błyskawic i piorunów. Dawniej na niektórych obszarach Słowiańszczyzny człowieka trafionego piorunem uznawano za szczęśliwca, a nawet bożego wybrańca.

O swastykach

Rozpatrywanie symboli wymaga dobrego rozpoznania kontekstów kulturowych, inaczej prowadzi do nieporozumień. Przykładowo – swastyka w środowisku historyków zajmujących się problemem II wojny światowej będzie zupełnie innym symbolem niż swastyka, którą analizują archeolodzy zajmujący się pradziejowymi naczyniami. Anachronizm i brak osadzenia w ścisłym systemie kodów kulturowych mogą potencjalnie prowadzić do nieporozumień. Ten sam symbol miał całkiem inne znaczenie w zależności od okresu i kultury, którą reprezentował. W latach 30. XX wieku był to symbol nazistowskiej zagłady, zaś dla garncarzy na przełomie epoki brązu i żelaza, był to uniwersalny symbol kultowy. Wówczas z kosmogramu usunięto cztery odcinki i powstała swastyka, mająca symbolizować cztery dynamiczne właściwości słońca.

swastyka Petroglif ze swastykami, góry Gegham, Armenia (fot. Karen Tokhatyan, CC BY-SA 4.0).

Piorun a SS oraz Hitlerjugend

Wiele osób wskazuje dziś na podobieństwo symbolu protestujących kobiet do tego wykorzystywanego przez nazistów. Czy słusznie? Niemieckie mundury rzeczywiście zdobił specyficzny znak. Jednakże nie była to, jak powszechnie się przyjmuje, błyskawica, a runa Sig, która oznaczała zwycięstwo, ale reprezentowała też słońce. Z kolei podwójna runa Sig znalazła zastosowanie jako symbol SS. Stało się tak w 1933 roku, kiedy emblemat ten opracował Walter Heck, pracujący jako grafik dla Ferdinanda Hoffstattera – producenta emblematów i insygniów w Bonn. Znak ten odczytywano jako „Zwycięstwo, Zwycięstwo!”. Członkowie NSDAP, budując swoją tożsamość w oparciu o dawną germańską potęgę, odwoływali się zarówno do mitologii germańskiej, jak i runicznego alfabetu. Runy wykorzystywała m.in. organizacja paramilitarna Schutzstaffel (SS), Hitlerjugend czy Sturmabteilung, czyli Oddziały Szturmowe NSDAP, które utworzono w 1920 roku, w Republice Weimarskiej. Były to bojówki, koncentrujące swoją działalność na ochronie zgromadzeń partyjnych, a następnie oddziały masowej organizacji wojskowej Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników.

Znak błyskawicy nie jest obcy także polskiemu wojsku

Wykorzystanie znaku pioruna, tudzież błyskawicy nie jest niczym nowym. Nie należy go łączyć jedynie z jedną, konkretną organizacją, bowiem symbol ten był bardzo często stosowany. Obrali go sobie za swoją oznakę na przykład przedstawiciele Grup Szturmowych, czyli drużyn harcerskich, działających w czasie okupacji oraz Powstania Warszawskiego, a listopadzie 1942 roku zostały formalnie podporządkowane Kedywowi Armii Krajowej. W ich przypadku piorun wpisany był w literę „G”.

Namalowany symbol „GS” z napisem „GS idą do szturmu” wykonany w 1944 roku podczas powstania warszawskiego przez Stefana Wiecheckiego „Wiecha" (domena publiczna)

Błyskawica to również motyw przewodni, który pojawia się na wielu korpusówkach, czyli oznakach korpusu osobowego w Wojsku Polskim i pozostałych służbach mundurowych np. w wojskach łączności czy radiotechnicznych – 3. Wrocławska Brygada Radiotechniczna. Piorun (podwójny) od 2018 roku znajduje się także na korpusówce służby kontrterrorystycznej. W swoich szponach błyskawicę trzyma także orzeł – symbol Jednostki Specjalnej im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej – GROM.

Co więcej, żołnierze, którzy mieli szczególne zasługi w dziedzinie łączności sił zbrojnych otrzymywali odznakę „Znak Łączności”. Na tarczy widnieje ręka trzymająca miecz, który jest symbolem waleczności. Z kolei za ręką znajdują się trzy błyskawice, oznaczające łączność kablową, radiową i osobową. Takim wyróżnieniem honorowano wojskowych, którzy od listopada 1918 do października 1920 spędzili minimum rok na froncie w polskich formacjach wojsk łączności oraz co najmniej przez 5 lat pełnili służbę czynną w łączności z pozytywną, bądź byli zaliczeni przez co najmniej 5 lat do rezerwy wojsk łączności i odbyli dwa ćwiczenia z wynikiem dobrym. Odznakę tę mogli otrzymać także żołnierze wojsk łączności: oficerowie służby stałej i rezerwy, podchorąży, którzy ukończyli z wyróżnieniem kurs w Centrum Wojsk Łączności lub szkołę podoficerską w formacjach wojsk łączności.

Korpusówka wojsk łączności (Własna praca Kwz, domena publiczna)

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Michała Beczka – „Wikingowie na Rusi”

Wikingowie na Rusi - Michał Beczek - okładka Autor: Michał Beczek
Tytuł: „Wikingowie na Rusi”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-65156-37-2

Stron: 135

Cena: 12,90 zł

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

12,9 zł

(e-book)
Zobacz też nasze pozostałe e-booki!

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Z. |

Czekam teraz oddemonizowanie swastyki czy salutu rzymskiego i udowodnienie, że naziści sobie je zawłaszczyli i można używać.

Na marginesie trochę śmieszne się wydaje, że np. do udowadniania, że obecny symbol strajku kobiet (notabene organizowany przez środowiska marksistowskie) jest odwołaniem do Szarych Szeregów pierwsze wyrywają się media jak Gazeta Wyborcza czy Krytyka Polityczna, która 2 lata temu próbowały swoim czytelnikom wmówić, że logo Szturmowców kojarzy się z SS (dla nieznających tematu logo Szturmowców było DOKŁADNĄ kopią loga Grup Szturmowych Szarych Szeregów tylko zmienili kolor tła i G na okrąg.)

Niemniej abstrahując od tego trzeba zauważyć, że powszechnie tłumaczy się zakaz czy nawet po prostu niestosowność używania dzisiaj swastyki czy salutu rzymskiego właśnie tym, że naziści używali. No, ale skoro inne organizacje nienazistowskie używały to chyba już można czego dowodzi błyskawica?

Od czasów wojny błyskawica, poza wyżej wymienionymi szturmowcami była wykorzystana jako logo przez ugrupowania faszystowskie czy postfaszystowskie. Błyskawica była użyta między przez Brytyjską Unię Faszystów Oswalda Mosley, a obecnie jest używana przez organizację studencką postfaszystowskiej organizacji Casa Pound. Razem z mieczem jest również logiem neonazistowskiej grupy angielskiej System Resistance Network. Jak wiemy strajk kobiet wykorzystuje czerwoną błyskawicę na czarnym tle, czasem dodając jeszcze białe pole. (Ciekawe, że gdyby odwrócić kolory emblematu i tła... niee, to już za dużo skojarzeń byłoby...). Otóż czerwona błyskawica na czarnym tle również była symbolem nazistowskim i wykorzystana w wojskach łączności. Również kobiety pomagające w Wehrmachcie nosiły błyskawicę i stąd zwano jest Blitzmadchen. Oczywiście to czysty przypadek (nie podejrzewam twórców czy pomysłodawców wykorzystania tego symbolu o tak szczegółową wiedzę historyczną, która wymaga dokładnej kwerendy, w zasadzie to nie podgrzewam ich o jakąkolwiek wiedzę historyczną), ale pokazuje, że jednak symbolika taka była wykorzystywana.

Niemniej: poprzez liczne wandalizmy, malowanie sprayem na murach, oraz udostępnianie w relacjach na Instagramie STYLIZOWANEJ błyskawicy nabrała ona wyglądu Siegrune. No, ale podejrzewam, że te nastoletnie Julki nawet nie znają symbolu SS, zresztą parę lat temu była taka akcja jak pytano ludzi pokazując symbol SS i nie wiedzieli co to jest. Natomiast warto przypomnieć też akcję z Bluzą SS sklepu Mango w 2014, kiedy bluzka miała wzorek z błyskawic, nie Siegrune, a po prostu maleńkich piorunów. Była spora afera. Wtedy błyskawica, nawet pojedyncza kojarzyła się z SS.....

Dzisiaj się nie kojarzy, a ma się kojarzyć z patriotycznymi Szarymi Szeregami (a jak już wspomniałem to Szturmowcy przejęli logo Grup Szturmowych Szarych Szeregów) choć protestujący domagają zabijania się chorych dzieci (jak w Rzeszy Niemieckiej - Akcja T4) oraz emanują skrajną nienawiścią i agresją dopuszczając się nawet licznych ataków i wandalizmów (przychodzą na myśl skojarzenia z 1938 r. w Niemczech...) jak również niektórzy organizatorzy wprost popierają i tolerują wypowiedzi mówiące o paleniu kościołów....

pozdro, absolwent historii ;)



Odpowiedz

Gość: Panoramix |

Widzę tutaj samych " specjalistów" D/s ruchów ideologicznych.
Faszyzm posługujący się pękiem wiktoriańskim był ruchem stricte prawicowym oznaczał jedność . Oznaczał się głęboka wiara był też katolicki w swoim założeniu bowiem nigdy nie dyskryminował za wiarę a nawet w okresie II W Ś włoski faszyzm traktował Żydów jako własnych obywateli. Podobnie w frankistowskiej Hiszpanii. Pavelicowskuej Chorwacji . Narodowy socjalizm " nazional socjalize" to już inny system. Od komunizmu różnił się jedynie podejściem do klas. Co ciekawe wszyscy przywódcy. Mussolini . Hitler. Stalin byli katolikami. Ten ostatni skończył nawet seminarium duchowne . Himmler to katolik z ortodoksyjnej rodziny katolickiej . Cóż ta wiara tworzy wypaczenia względem pożądania władzy .



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: Panoramix
Tak nie można - nawet w ideowym szale.
Tow. Stalin/Dżugaszwili został regularnie ochrzczony w cerkwi a nie w kościele. Seminarium, oczywiście prawosławnego, nie ukończył - nie z powodu braku zdolności a z własnej woli, lub po prostu nie było go stać na naukę.
Mussolini - oczywiście regularny katolik, choć z tak zwaną utraconą wiarą, od dziecka związany był z socjalizmem i to mu po części zostało do końca życia.
Hitler, też nominalny katolik, bierzmowany, po prostu utworzył własną "religię" a ewentualną rozprawę z chrześcijaństwem odkładał na "po wojnie". W zasadzie religie wszelkie - oczywiście oprócz judaizmu - były mu obojętne.
Pavelic - gorliwy katolik, niedoszły twórca Katolickiego Państwa Narodu Chorwackiego, był, mierząc proporcją "materii", jaką dysponował, chyba największym zbrodniarzem spośród wymienionych. Ustasze - gorliwi katolicy, budzili obrzydzenie nawet wśród esesmanów.



Odpowiedz

Gość: Jb |

Faszyzm byl ruchem społecznym lewicy, a wiec jest bliski obecnym feministkom. Haslo "Zycie nie warte zycia" i Aktion T4 to nic innego jak postulaty obecnych protestów. Do tego wątek lgbt obecny zawsze na lewicy. Tworca SA pederasta Erns Rohm i biseks Jagoda oprawca stalinowski. Ta SS-owska blyskawica pasuje idealnie do zwolennikow mordowania chorych dzieci....



Odpowiedz

Gość: Greg |

@ Gość: Jb
Faszyzm był ruchem społecznym lewicy? No chłopie, popłynąłeś. Czas do szkoły, bo edukacja w domu czy na stadionie to jednak nie to samo.



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: Greg
I Faszyzm i hitleryzm w swoich założeniach były ruchami lewicowymi w rozumieniu wyrównywania szans społecznych i chęci oraz czynów realnie poprawiających warunki klasy robotniczej.



Odpowiedz

Gość: Jb |

@ Gość: Greg pewnie eiesz co znaczy skrot NDSAP wiesz ze czlonkowie tej partii zwracali sie do siebie per "towarzyszu" znasz oczywiscie Zielony program polskiej Falangi, wiesz ze Mussolini byl red. naczelnym organu Włoskiej Partii Socjalistycznej ,



Odpowiedz

Gościni |

@ Gość: Jb
Faszyzm był ruchem społecznym lewicy? To dlatego pierwszymi więźniami obozu w Dachau byli niemieccy komuniści. To, że Hitler chciał na niezadowoleniu spolecznym sięgnąć po władzę nie oznacza, że pomimo nazwy NSDAP była partią socjalistyczną. Wystarczy zerknąć na gospodarkę. Kapitaliści i latyfunyści mieli się wspaniale. W Dachau zamykano również homoseksualistów. A Romm póki był potrzebny Hitlerowi to żył. Akcja T4 dotyczyła żyjących ludzi i dzieci, które skończyły 5 lat. Jak to się ma do płodów? Tak samo jak podwójna runa sig do błyskawicy



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: Gościni
"Pierwszymi więźniami obozu w Dachau byli niemieccy komuniści" - nic dziwnego. Jak świat światem najokrutniejsze walki toczyły się między wyznawcami różnych odłamów tej samej religii
"W Dachau zamykano również homoseksualistów" - proszę nie mylić dzisiejszej tzw. lewicy z tamtymi czasami. Wtedy wszyscy nie lubili homoseksualistów, zwłaszcza męskich. W większości krajów za przyłapanie na gorącym uczynku szło się do więzienia. W W. Brytanii np. można było zostać chemicznie wykastrowanym, jak np. Turing a w innych trafiało się do więzienia. Na szczęście nie było tego w II RP.
Jeszcze raz: i faszyzm i hitleryzm były odłamami socjalizmu. Przejawiało się to np. w wyrównywaniu szans życiowych młodzieży, oraz w dużo większej dbałości o godność klasy robotniczej. Takie "coś" pojawiało się tylko sennych koszmarach amerykańskich i angielskich kapitalistów.
Historia i powojenne rządy po obu stronach zawsze i dość skutecznie zacierały te socjalistyczne (bo jak je inaczej nazwać) aspekty faszyzmu i hitleryzmu. Dla tych ze wschodu ta twarz hitleryzmu i czerwona flaga ze swastyką ideologicznie były śmiertelną groźbą. Tym z Zachodu chyba było po prostu wstyd.
PS We wspomnieniach wojennych Wehrmachtu pojawia się taki wątek: Von przed nazwiskiem lepiej było ukrywać, brać żołnierska nie lubiła.




Odpowiedz

Gość: Czytelniczka |

Pojedyncza błyskawica była także symbolem Blitzmädel. Była to pomocnicza kobieca formacja, której członkinie obsługiwały centrale telefoniczne hitlerowskiej armii (Nachrichtentruppe von Wehrmacht und Waffen-SS). Często też, obsługiwały nazistowskich oficerów w inny sposób - sami dopowiedzcie sobie, jaki.



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: Czytelniczka
Dziwi mnie to zdanie: "Często też, obsługiwały nazistowskich oficerów w inny sposób - sami dopowiedzcie sobie, jaki".
Ciekawe, jak Czytelniczka wyobraża sobie inne wspólne przebywanie młodych ludzi obojga płci, często daleko od domu. Ci nazistowscy oficerowie (ciekawe co z podoficerami i szeregowcami) byli ich rodakami i kolegami. Oprócz tego, proszę pamiętać, iż we wszystkich armiach II wojny było podobnie. Owszem, na początku wojny usiłowano oddzielać np. pielęgniarki od mężczyzn, by zadośćuczynić ówczesnej moralności i tu dużo "pracy" włożyli np. amerykańscy moraliści. Do takich prac szły wyłącznie ochotniczki.
Czas jednak robił swoje, wojna rozluźniała obyczaje a hitlerowski BDM dosłużył się prześmiewczego miana "Bund Deutscher Matratzen", co jak sądzę nie trzeba tłumaczyć.



Odpowiedz

Gość: Jarek |

@ Gość: Czytelniczka
Czytelniczka jest po fejsowych uniwersytetach. Co ma naszywka przeszkolonego radiooperatora do do Twoich dorażnych propagandowych celów ?



Odpowiedz

Gość: moze |

Zwycięstwo w wojnie! To hasło to cecha bogów uranicznych. Wojny domagali się członkowie Hitlerjugend, do wojny nawołuje dzisiaj barbaria na polskich ulicach i atakująca nasze kościoły katolickie. Wobec tego nie można mieć wątpliwości, że symbol błyskawicy u feministek ma bliskie konotacje historyczne i znaczeniowe do symboliki nazistowskiej związaną z organizacją Hitlerjugend
Na skrzynkach elektrycznych znajduje się błyskawica. Czy to również symbol nazistowski?
Oczywiście, że nie. Nie jest to runa Sieg, tylko zwykły znak ostrzegawczy oznaczający napięcie. To nawet nie jest błyskawica, tylko przeskakująca iskra. Trzeba odróżniać znak od symbolu. Symbol ma zespół znaczeń – często odmiennych, a znak ma jedno podstawowe znaczenie. To co mamy na skrzynkach jest znakiem mówiącym, żeby uważać, bo mamy do czynienia z wysokim napięciem. Z kolei błyskawica występująca u Hitlerjugend, u brytyjskich faszystów czy też tak mocno eksponowana przez tzw. demonstrantów jest symbolem.



Odpowiedz

Gość: Fuj |

@ Gość: moze
Nie, znak czerwonej błyskawicy nie ma żadnych konotacji z nazistowskimi symbolami. Pomimo natrętnej propagandy próbującej łączyć protesty kobiet z nazizmem, przemocą wobec dobrych i prawych rządzących. Przypominam, że naziści popierani byli przez kościół. Bodaj jeden, czy dwóch hierarchów kościoła było przeciw niektórym działaniom hitlerowców. Te "ataki" na kościół też zostały celowo wyolbrzymione, co słusznie zauważył prymas Polski stwierdzając, że kościół nie potrzebuje ochrony.



Odpowiedz

Gość: Z. |

Co robisz na portalu historycznym głosząc takie brednie? :DDD A symbol strajku kobiet jak najbardziej konotacje ma, chociaż nie muszą one być zamierzone. Niemniej jeszcze parę lat temu pojedyncza błyskawica nawet źle się kojarzyła i rozpętała aferę.... a mogli tłumaczyć, że to symbol Szarych Szeregów albo Harryego Pottera. A nie, czekaj. Tłumaczyli tak :DDDD

https://www.focus.de/kultur/mode/maennermode/fragwuerdiges-design-modekonzern-mango-verkauft-bluse-mit-ss-runen_id_4207100.html



Odpowiedz
Jakub Jagodziński

Redaktor portalu Histmag.org. Archeolog, etnolog, antropolog kultury, doktorant Polskiej Akademii Nauk. Naukowo zajmuje się zagadnieniem wczesnośredniowiecznych relacji słowiańsko-skandynawskich i problematyką związaną z procesami globalizacyjnymi. Miłośnik podróżowania, prowadzi stronę www.brokeontheroad.pl

Magdalena Mikrut-Majeranek

Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury. Zastępca redaktora naczelnego portalu Histmag.org.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org