Opublikowano
2020-10-28 14:01
Licencja
Wolna licencja

Budynek PAST-y w Warszawie pomazany sprayem

Do zdarzenia doszło w ramach trwających właśnie protestów. Budynek podzielił los innych zabytków, które w ostatnim czasie zostały pomalowane sprayem.


PAST-a zdewastowana Budynek PAST-y przed 1914 rokiem, domena publiczna

Jak donosi profil „Z własnej Woli '44”, budynek warszawskiej PASTY-y został pomazany sprayem przez uczestników odbywających się właśnie protestów przeciw orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zmiany prawa aborcyjnego w Polsce.

PAST-a, czyli budynek Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej, to wzniesiony jeszcze przed I wojną światową wedle projektu Bronisława Brochwicz-Rogoyskiego wysokościowiec. Był pierwszą budowlą tego typu w Warszawie, oraz świadkiem zaciętych walk podczas Powstania Warszawskiego. Stał się jednym z symboli czynu powstańczego. Powstańcy bronili go aż do dnia kapitulacji. Obecnie budynek PAST-y jest m.in. siedzibą Ordo Iuris.

„Legendarny budynek Pasty na ulicy Zielnej w Warszawie został w skandaliczny sposób zdewastowany! Jest to prawdziwy...

Opublikowany przez Z własnej Woli '44 Wtorek, 27 października 2020

Środowisko historyków, w tym portal Histmag.org, przypomina i apeluje: w czasie protestów nie niszczmy zabytków!

Kup książkę „Z historią na szlaku. Zabytki w Polsce, które warto zobaczyć”:

Z Historią na szlaku - wersja drukowana Tytuł: „Z Historią na szlaku. Zabytki w Polsce, które warto zobaczyć”
praca zbiorowa pod red. Piotra Bejrowskiego

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org] i Wydawnictwo CM

wersja papierowa (2 części w jednym wydaniu):

ISBN: 978-83-66022-95-9 Oprawa: miękka

Stron: 234 Wymiary: 145 × 210

35 zł

Książka dostępna również jako e-book. Część 1 Część 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: bartensteiner |

Cokół tego budynku nie ma charakteru zabytkowego - jest współczesną repliką niegdysiejszej elewacji, którą łatwo, po raz kolejny, odnowić. Przy okazji tych protestów warto sobie zadać pytanie, w jaki inny, akceptowany społecznie sposób można zaprotestować przeciwko nieakceptowanej społecznie działalności Ordo Iuris lub Kościoła?



Odpowiedz

Gość: Komar |

@ Gość: bartensteiner - bazgranie farbą po elewacji budynku jest robieniem na złość gospodarzowi, bo to on jest odpowiedzialny za estetykę tego miejsca i on ponosi koszty naprawy. Organizacja Ordo Iuris nie jest gospodarzem budynku PAST-y, tylko jest jednym z wielu lokatorów tego obiektu. Gospodarzem jest zupełnie ktoś inny. I na pewno nie jest to Kościół katolicki.



Odpowiedz

Gość: bartensteiner |

@ Gość: Komar
Więc w jaki inny sposób społeczeństwo może demonstrować swoje przekonania? Wiążą się z tym zawsze jakieś koszty, gdyż podczas manifestowania nie wytwarza się dochodu narodowego (nie mylić z PKB); przeciwnie - przeważnie ulega on obniżeniu, a mimo to ludzkość ciągle dokonuje takich aktów, często z pozytywnym skutkiem (także ekonomicznym) w przyszłości. Gdybym był zarządcą budynku PAST-y, podniósłbym Ordo Iuris czynsz lub wypowiedział umowę najmu.



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: bartensteiner
Tak przy okazji (dla Komara) cytat z dzisiejszego wywiadu z pewnym dominikaninem:
"Młodzi wyszli przede wszystkim dlatego, że mają dosyć propagandy, rewolucji kulturalnej rodem z alternatywnego świata i z poczucia, że są rozgrywani. Wyszli, bo mają dosyć nachalnej wersji patriotyzmu, który patrzy jedynie wstecz, który nie szuka nowych właściwych sobie form i który jednocześnie jest orężem walki politycznej. Ci młodzi ludzie na ulicach naszych miast nie odrzucają ani chrześcijaństwa, ani kultury, ani patriotyzmu, natomiast odrzucają ich zideologizowane wersje."



Odpowiedz

Gość: Komar |

@ Gość: bartensteiner - Człowieku, czy ty wiesz, co napisałeś? Bo mi kojarzy się to z nękaniem właściciela kamienicy, aby wymówił dzierżawę lokalu żydowskiemu sklepikarzowi.
A co do metod wyrażania protestu: prawo przyznaje wolność słowa, ale nie przyznaje wolności rękoczynów. Natomiast różne formy wyrażania krytyki wobec konkretnej religii lub wobec wszystkich religii w ogóle są udokumentowane historycznie i mają wielowiekową tradycję: od szwedzkiego potopu (wiadomo, co Szwedzi robili z katolickimi świątyniami), przez rewolucję francuską, gdy rabowano klasztory, demolowano katedry, a szczątki królów Francji ciągano po ulicach Paryża, przez rewolucję rosyjską (polecam film Eisensteina Łąki Bieżyńskie), aż po podpalanie synagog przez hitlerowców.



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: bartensteiner
Ponoć w Brukseli tamtejszy kamienicznik wypowiedział tamtejszej siedzibie Ordo Iuris umowę najmu.



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: bartensteiner tum tropem to cała Warszawa nie ma charakteru zabytkoweho a jest imitacją. Co do nieakceptowalności. Nie są akceptowane tylko i wyłącznie przez komunistów. A że ci potrafią tylko niszczyć co polskie to takie są skutki



Odpowiedz

Gość: bartensteiner |

@ Gość: Marek Baran
Pełna zgoda, ale jest w tym pewien zgrzyt, gdyż dominikanin ów omija dobrze znany mu fakt, iż zakwestionowana przez namiastkę TK ustawa odnosi się do niespełna 1% przypadków usuwania ciąży. Pozostałe 99% ciąż usuwanych jest nielegalnie: farmakologicznie, za granicą, pokątnie u ginekologów, a co najgorsze - "chałupniczo". Będąc kiedyś na Litwie widziałem w tamtejszej telewizji film, wyszydzający Polskę poprzez pokazywanie Polek, które szukają pomocy u ginekologów litewskich, czeskich, niemieckich itd. Cena takiego zabiegu na Litwie wynosiła wówczas 170 litów, odpowiednik polskich 200 zł, czyli 10-krotnie taniej niż w Polsce.



Odpowiedz

Gość: bartensteiner |

@ Gość: Komar
Chętnie bym się z Tobą zgodził, gdybyś zaproponował jakiś inny efektywny sposób na zademonstrowanie sprzeciwu wobec dewastującej nasze życie społeczne działalności Ordo Iuris. Napisów na kościołach nie pochwalam, bo są one - pomijając już niszczenie zabytków - przeciwskuteczne. Znacznie efektywniejsze dla protestujących byłoby np. umieszczenie jakiegoś hasła/sloganu obok wejścia do kościoła, by uczęszczający doń wierni mogli się nad nimi zastanowić, a nie byli zaabsorbowani myślą o oszpecaniu budynku.



Odpowiedz

Gość: |

Kreatywny jest ten komunista.



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

Przecież pomazano siedzibę Ordo Iuris a nie PAST-ę.



Odpowiedz

Gość: Komar |

@ Gość: Marek Baran - To jest zabytkowy budynek PAST-y, a nie budynek Ordo Iuris. W zabytkowym budynku PAST-y mieściły się i mieszczą różne firmy, instytucje i organizacje. Jedną z nich jest Ordo Iuris, mieszcząca się gdzieś tam na którymś piętrze. Trzydzieści lat temu byłem w budynku PAST-y, mieściła się tam między innymi firma zajmująca się badaniami i rozwojem, z którą współpracowało moje przedsiębiorstwo. Wandale zapaskudzili zabytkowy obiekt, a nie siedzibę znienawidzonej firmy.



Odpowiedz

Gość: Marek Baran |

@ Gość: Komar
Czy ów "malarz/malarka" wiedział cokolwiek o historii budynku? Bardzo wątpię. Atakował Ordo Iuris tam gdzie jest. Przyjmijmy, iż była to 20-letnia osoba. Mogę się założyć, iż w głębokim poważaniu ma martyrologię i całe bogoojczyźniane wychowanie, którym była traktowana od przedszkola. Oprócz tego, być może w na naszych oczach, legło w gruzach wmawianie, iż cały NARÓD (oprócz podłych i wskazanych palcem wyjątków, np. postkomuniści/lewacy, Tusk, LGBT i kto tam aktualnie jest potrzebny) jest zbiorem katolików.



Odpowiedz

Gość: kudu |

Powinno być "chwilowi" oraz "uczestnicy" protestów. Z PAST-ą było zapewne tak samo, jak z pomnikiem AK: "uczestnicy" znikąd dopchali się do obiektu, pomazali i szybko się oddalili. Niestety we wszystkich przypadkach pomazań monitoring ma awarię.



Odpowiedz
Mateusz Balcerkiewicz

Redaktor naczelny portalu Histmag.org, archiwista Archiwum Akt Nowych w Warszawie, absolwent historii na Uniwersytecie Warszawskim. Autor książki „Wojna Jasia. Polski żołnierz w walce z bolszewikami”, redaktor naukowy i współtwórca portalu 1920.gov.pl. Hobbystycznie członek grupy rekonstrukcyjnej Towarzystwo Historyczne "Rok 1920" oraz gitarzysta zespołu heavymetalowego.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org