Opublikowano
2013-12-13 11:00
Licencja
Wolna licencja

Internowanie było kpiną z prawa - rozmowa z Grzegorzem Wołkiem

(strona 3)

Gdy w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku do domów działaczy „Solidarności” w całym kraju zapukała Służba Bezpieczeństwa, nie było jasna jaki czeka ich los. Niebawem okazało się, że wojskowy reżim przygotował dla nich coś specjalnego...


Strony:
1 2 3

Obchody rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Krakowie (2006) (fot. Djdeaka/wikipedia; Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0.)

Stan wojenny zniesiono dopiero w lipcu 1983, choć zawieszenie ogłoszono już w końcu roku 1982. Stopniowo w ośrodkach izolacji przetrzymywano coraz mniej osób. Kogo zwalniano w pierwszym rzędzie? Kto został w nich do końca?

Najczęściej głos decydujący należał do SB, choć nie było to normą. Pierwsza fala zwolnień to jeszcze grudzień 1981 r. kiedy wypuszczono niektóre osoby znane opinii międzynarodowej, których dalsze przetrzymywanie mogło wyrządzić władzom PRL szkody na arenie międzynarodowej. W grupie tej były też osoby chore lub w ciężkiej sytuacji osobistej, a także znaczna liczba kobiet. Władze nie chciały kreować „męczenników”. Często decyzję o zwolnieniu uzasadniano od podpisania deklaracji lojalności, której nie można utożsamiać z deklaracją współpracy z SB. Był to dokument w którym zwalniany deklarował, że będzie przestrzegał porządku prawnego PRL. Wiele osób odmawiało, oceniając, że skoro nie łamali do tej pory prawa to „lojalka” ma za zadanie ich jedynie upokorzyć.

Do końca istnienia ośrodków przebywali w nich działacze uznani przez władze za „ekstremę”, która na wolności może doprowadzić do wybuchu strajków i protestów. Ostatnią grupę zwolniono w przeddzień Wigilii 1982 r., ale nie oznaczało to jednak wolności dla wszystkich. Części osób przedstawiono zarzuty prokuratorskie i zmieniono im status na tymczasowo aresztowanych. Najbardziej znany przykład to proces tzw. „jedenastki”, wytoczony najważniejszym liderom ruchu związkowego oraz byłym działaczom Komitetu Obrony Robotników. Sprawa była poważna. Artykuł z którego ich sądzono był zagrożony wyrokiem od 5 lat do kary śmierci włącznie. Ostatecznie sprawę umorzono, jednak oskarżeni opuścili więzienie dopiero po lipcowej amnestii w 1984 r.

Jaka jest współczesna świadomość Polaków na temat ośrodków internowania? Czy się o nich pisze, mówi – czy istnieją środowiska „kombatantów”?

Niestety, mam wrażenie, że ta świadomość jest coraz mniejsza. W literaturze mamy do czynienia głównie z książkami o charakterze wspomnieniowym. Mało jest natomiast książek o samych ośrodkach, chociaż to się zmienia. W ostatnich latach powstały książki przybliżające ośrodki na Podkarpaciu, ośrodek w podwarszawskiej Białołęce czy sprawę kwidzyńską – niebawem ukaże się praca na temat ośrodków na Pomorzu. Myślę, że monografia wybranego ośrodka to dobry temat na pracę magisterską. Jest to jednak skromna nisza.

Koniecznie trzeba tutaj powiedzieć o bardzo wartościowej inicjatywie Krzysztofa Stasiewskiego, czyli o portalu internowani.pl. Prowadzony przez byłego internowanego przybliżał w bardzo przystępnej formie informacje na temat ośrodków odosobnienia. Niestety, dziś ten portal już nie działa, nad czym ogromnie ubolewam.

Natomiast jeśli chodzi o środowiska „kombatanckie” istnieją, jednak bardziej utożsamiają się z organizacjami w których przyszło im działać a nie tym kilkumiesięcznym epizodem w ich życiu. Czasami dochodzi do spotkań byłych internowanych w różnych ośrodkach, ale ma to miejsce rzadko. Sam kilka lat temu pomagałem przy takim spotkaniu w bieszczadzkich Uhercach, ale nic mi nie wiadomo, aby ta inicjatywa została powtórzona. W zeszłym roku podobne spotkanie odbyło się w Białołęce. Trudno mi powiedzieć, czy będzie kontynuowane.


Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Michał Przeperski

Pasjonat historii i słowa pisanego. Absolwent historii w Instytucie Historycznym UW oraz prawa na Wydziale Prawa i Administracji UW; doktorant Instytutu Historii PAN i pracownik Instytutu Pamięci Narodowej. Od stycznia 2012 r. do czerwca 2014 r. redaktor naczelny portalu „Histmag.org”. Publikował m.in. w „Polityce”, „Znaku”, „Frondzie LUX”, „44 / Czterdzieści i Cztery. Magazynie Apokaliptycznym” i „Nowych Książkach”. Przygotowuje rozprawę doktorską o działalności politycznej Mieczysława F. Rakowskiego. Autor książki „Nieznośny ciężar braterstwa. Konflikty polsko-czeskie w XX wieku” (2016).

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org