Opublikowano
2019-06-18 15:34
Licencja
Wolna licencja

Pokochaj genetykę, historyku!

(strona 2)

Historycy pochodzą zazwyczaj do genetyki z dużą nieufnością. Spotykamy opinie, że brakuje jeszcze tradycji jej wykorzystania w interdyscyplinarnych dociekaniach historycznych. Czy jednak te uprzedzenia nie biorą się przypadkiem z braku zrozumienia nauk przyrodniczych?


Strony:
1 2

W znanych z historii powrotach Germanów do ojczystej Skanii również musiały uczestniczyć plemiona miejscowe, prawdopodobnie już wcześniej akulturowane, albowiem Skandynawowie dzielą najwięcej wspólnych przodków z okresu rzymskiego (mniej więcej połowę tego, co sami ze sobą) właśnie z Polakami. Chociaż na taki obraz genetyczny mogły się złożyć również inne wydarzenia demograficzne, związane np. z aktywnością wenetyjską na morzach północnych, które może pozostawiły nawet refleks w mitologii nordyckiej, w postaci podań o konfliktach pomiędzy Wanami a Asami.

Wędrówka ludów germańskich u schyłku imperium rzymskiego (aut. User:MapMaster, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 Generic).

Jak brat z bratem

W tym kontekście warto spojrzeć również na sekcję wykresów obrazującą średniowiecze… Otóż Polacy dzielą najwięcej wspólnych przodków z tego okresu sami ze sobą, co zdecydowanie wyklucza możliwość przybycia tych przodków gdzieś z zewnątrz, np. ze wschodu. Polacy ogólnie dzielą nieprzerwanie pomiędzy sobą wspólnych przodków od epoki brązu, co dobrze widać w sekcji wykresów dotyczącej tego okresu. Wspólnych przodków z epoki brązu i żelaza dzielimy też licznie (mniej więcej połowę tego, co sami ze sobą) z Niemcami, podczas gdy Niemcy z tego samego okresu – dwa razy więcej (epoka brązu) lub tyle samo (epoka żelaza), co sami ze sobą, z Polakami. A to tym bardziej przytwierdza nas biologicznie do naszego miejsca geograficznego w Europie.

Tyle tylko, że najwięcej wspólnych przodków (więcej niż sami ze sobą) z epoki brązu dzielimy z Węgrami. W tej kwestii nie pozostajemy jednak Węgrom dłużni, albowiem oni dzielą z kolei najwięcej wspólnych przodków z tego okresu, więcej niż sami ze sobą, właśnie z Polakami. Jest to najprawdopodobniej efekt działania kultury łużyckiej jako czynnika integrującego objęte nią populacje, w której to kulturze miało dojść, jak sugerują specjaliści, do ukształtowania zasadniczego obrazu genetycznego późniejszych Polaków. Zjawisko to znajduje bowiem potwierdzenie w badaniach wykonanych na archeologicznym DNA ze szczątków ludzkich, a pokazujących, że najbliższymi krewnymi populacji kultury łużyckiej z terenu dzisiejszych Niemiec i kyjatyckiej (południowego wariantu kultury łużyckiej) z terenu dzisiejszych Węgier są, spośród wszystkich współczesnych nacji europejskich, głównie dzisiejsi Polacy (zob. Addressing challenges of ancient DNA... oraz Neolithic and Bronze Age migration... w bibliografii). Wyniki badań archeogenomicznych należy tutaj uznać za powtórną, pozytywną weryfikację ustaleń Ralpha i Coopa, albowiem te pierwsze idealnie korespondują z tymi drugimi dla przypadku pokrewieństwa Niemców i Węgrów z Polakami.

Chociaż Węgrzy wywodzą swoje korzenie z „przybyłych do Ojczyzny” ze wschodu Madziarów, genetycznie wiele łączy ich z Polakami (aut. Árpád Feszty, lata 90. XIX wieku, domena publiczna).

Widać więc, że obopólne przeświadczenie Polaków i Węgrów o wspólnym pochodzeniu („Polak, Węgier – dwa bratanki”; Lengyel, Magyar – két jó barát) ma w rzeczywistość solidne podstawy genetyczne. Czas też, by nasi rodacy i ich zachodni sąsiedzi poznali szokującą prawdę: jak świat światem… Niemiec Polakowi zawsze był bratem.

Powyższe sugestie to oczywiście jedynie przedsmak tego, co może wnieść genetyka jako nauka pomocnicza historii do badań nad dziejami ludzkości. Na zakończenie nie pozostaje więc nic innego, jak tylko powtórzyć apel z tytułu niniejszego tekstu: pokochaj genetykę, historyku!

Bibliografia:


Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Stanisławie, na animowanym PCA Peglera emblematy państw oznaczają ich aktualne terytorium. Tak więc przemieszczanie się emblematu na dany obszar genetyczny układu współrzędnych PCA pokazuje napływ tego typu genów na symbolizowany przez ten emblemat teren. Ale Twój wniosek - Jeżeli widzę, że Polska w trzecim tysiącleciu przed Chr. zajmuje na mapie prawie to samo położenie co dziś, to znaczy, że nie zmieniała się genetycznie i jesteśmy jej tu kontynuantami tamtej "Polski" - jest oczywiście słuszny.



Odpowiedz

KALENDARIUM GENETYCZNEJ EUROPY i w niej POLSKI (część 2)
opracowane na kanwie wirtualnej mapy Edwarda Peglera „Genetyczny taniec narodów Europy”
5800 BC:
W centrum obrazu kraje wczesnego neolitu: Grecja, Węgry, Bułgaria, Italia, Rumunia i Serbia.
A na lewo już jakoś wyraźniej wydzielone skupiska neolityczne. Od dołu kraje germańskie z Chorwacją (co zaskakujące), a wyżej znane nam już skupisko protoPIE: Łotwa, Polska i niewidoczna za nimi Estonia. Ponad nimi Szwecja, Ukraina i Rosja.
5100 BC:
Ukraina zaczyna proces neolityzacji.
5000 BC:
Łotwa daje sygnał ku jamnizacji czyli jakby ruch na wschód; to samo podejmuje Rosja.
Estonia zaś zostaje nieco w tyle, inicjując zapewne zręby kultury ceramiki sznurowej
4700 BC:
Ukraina w drodze do neolitu dzieli się na grupy: południową - neolityczną i wschodnią, która jakby odmawiając południowoeuropejskiej neolityczacji, wybrała jamnizację.
4600 BC:
Estonia, za Łotwą, czyni pozorny ruch ku jamnizacji,
Polska neolityzuje się.
3600 BC
Estonia zmienia kierunek ze wschodniego jakby nieco na południowy, inicjując albo przejmując jakieś elementy kultury ceramiki sznurowej (od środkowego Dniepru?).
2900 BC
Do Estończyków dosłownie doskakują teraz Niemcy i Polacy (którzy zajmują niemal dzisiejsze pozycje gegraficzne) oraz Szwedzi; tworząc społeczność kultury ceramniki sznurowej i językową wspólnotę PIE.
Do niej dołączają w zwartym szeregu ludy kultury jamowej; Łotwa, Rosja i obydwie grupy Ukrainy. Następnie Anglia. Czyni się więc bardzo zwarta społeczność.
1000 BC:
Do Polski najbardziej przylega Estonia i Niemcy, następnie Szwecja i Anglia; trochę dalej Łotwa, Rosja i Ukraina jako już zjednoczona.
0 AD:
Rosja odsuwa się nieco na wschód; a na genomy Polski nakładają się w części Niemcy, Estonia, Łotwa i Szwecja
1000 AD - do dziś:
Następuje dalsze ścieśnienie narodów wokół Polski, z udziałem także Ukrainy i Rosji. Nieco w oddali trwają Hiszpania, Francja i Włochy oraz Grecja.



Odpowiedz

https://polskieradio24.pl/7/163/Artykul/2462757,Skad-pochodzi-dynastia-Piastow



Odpowiedz

Jeśli o genetyce będzie wywiadował Roman Czejarek, chyba mimo wszystko warto posłuchać :)))



Odpowiedz

Stanisławie, tylko kierunek ruchu na mapie Peglera jest interpretowany odwrotnie... Kiedy więc przykładowo emblemat ukraiński zbliża się do polskiego, oznacza to przepływ genów z Polski na Ukrainę.



Odpowiedz

@ Sławomir Ambroziak
Wydaje mi się, że taka mapa nie zajmuje się przepływem genów. Jest ona wynikiem serii PCA, wyznaczającego wzajemne podobienstwa. Miesce danej populacji na mapie jest określane na pewno w stosunku do jakichś punktów trwardych, czyli położenia geograficznego dzisiejszych populacji. A przepływ genów to wynik rozumowania naszego przy czytaniu mapy. Jeżeli widzę, że Polska w trzecim tysiącleciu przed Chr. zajmuje na mapie prawie to samo położenie co dziś, to znaczy, że nie zmieniała się genetycznie i jesteśmy jej tu kontunuantamitamtej "Polski".



Odpowiedz

Ustosunkowałem się już do uwag Kolegi Welesa na Historykach:

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=42083&st=7185



Odpowiedz
Sławomir Ambroziak

Z wykształcenia farmaceuta, z zawodu publicysta, były sportowiec. Autor dwóch książek i ponad tysiąca artykułów z zakresu żywienia, suplementacji, wspomagania wysiłku i zdrowego stylu życia oraz historii medycyny i sportu, publikowanych na przestrzeni ostatnich trzech dekad na łamach prasy naukowej, popularno-naukowej i powszechnej oraz w Internecie. Aktualnie autor i właściciel strony internetowej sylwetka-uroda-zdrowie.pl, senior redaktor magazynu Perfect Body Elite oraz redaktor naczelny portalu perfectbody.pl Pasjonat etymologii, historii i genealogii genetycznej.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org