Opublikowano
2014-01-15 17:36 (akt. 2021-01-14 09:06)
Licencja
Wolna licencja

Templariusze. Początki zakonu

Templariusze – jak powstał ten legendarny zakon? W początkach XIII wieku Jakub z Vitry, biskup Akki w Królestwie Jerozolimskim, wygłosił kazanie do zakonu templariuszy. Zaczął od zwrócenia uwagi na to, że chociaż oni i inni rycerze chrześcijańscy walczą w pośledniejszym boju niż pierwsi „rycerze Boży”, mają do wypełnienia misję przeciwstawienia się bieżącemu, realnemu zagrożeniu, które zgotował chrześcijanom diabeł i jego pomocnicy: bałwochwalcy, poganie, heretycy i pacyfiści.


Strony:
1 2

Zobacz też: Bliski Wschód - miejsce starcia cywilizacji? [historia, artykuły, publicystyka]

Konieczność użycia siły Jakub uzasadnił za pomocą argumentów teologicznych zaczerpniętych niemal w całości z Dekretu Gracjana – dwunastowiecznego korpusu prawa kanonicznego. Całe kazanie zakończył wezwaniem do wyrzeczenia się wszelkiej osobistej chwały i pokładania ufności wyłącznie w Bogu.

Służba Bogu w Ziemi Świętej

Aby zrozumieć genezę templariuszy należy cofnąć się do 1096 roku. Wtedy to wyruszyła na Wschód pierwsza wyprawa krzyżowa ogłoszona przez papieża Urbana II, która zakończyła się w lipcu 1099 roku zdobyciem Jerozolimy. Powstałe rok później Królestwo Jerozolimskie ograniczało się jedynie do wąskiego pasma lądu wzdłuż wybrzeża od Antiochii po Jafę. Nadbrzeżne miasta Askalon i Gaza pozostawały w rękach muzułmanów. Pomimo napływu pewnej liczby osadników dotkliwie dawał się odczuć brak ludzi władających mieczem.

Baldwin II przekazuje templariuszom tereny dawnej Świątyni (ilustracja do kroniki Wilhelma z Tyru, XIII w., domena publiczna).

Hugon z Payens, rycerz z Szampanii, jako pierwszy powziął myśl, że byłoby rzeczą miłą Bogu połączyć monastyczne formy życia z walką przeciwko poganom. Prawdopodobnie podczas synodu w palestyńskim Nablusie Hugon wraz z ośmioma towarzyszami złożył trzy mnisze śluby przed patriarchą Jerozolimy Gormondem, dodając jednak zarazem czwartą przysięgę, że będzie ochraniał i otaczał opieką pielgrzymów na niebezpiecznej drodze z Jafy do Jerozolimy. Króla Baldwina II z Le Bourg (1118-1131) nakłonił do przydzielenia mu w 1119 roku pomieszczeń Templum Salomonis (obecnie meczet Al‒Aksa), od którego to miejsca wspólnota nazwana została templariuszami. Żyli tam najpierw przywdziewając świeckie szaty i praktykując ubóstwo na modłę zakonu kanoników regularnych. Prawie nic o nich nie wiemy, znamy jedynie imię osoby, która stała na czele wspólnoty. Około 1126 roku przyjęli na konfratra Hugona, hrabiego Szampanii (1093-1125). Ten przyjął znak krzyża częściowo przez pobożność, częściowo przez zawód po wydziedziczeniu syna i przekazaniu swych włości siostrzeńcowi Tybaldowi II (1125-1152). Hugon z Szampanii nie opuścił już Ziemi Świętej, gdzie zmarł w 1130 roku. Istnieją przypuszczenia, iż to właśnie on był łącznikiem między Hugonem z Payens a świętym Bernardem z Clairvaux. Ten święty opat zwrócił się do papieża, legata i arcybiskupów Reims oraz Sens o zwołanie synodu.

Takoż brat Hugon de Payns, mistrz Rycerzy był tu z kilku spośród swych braci, których przywiódł ze sobą, a mianowicie: bratem Rolandem, bratem Godfrydem i bratem Joffroi Bisot; bratem Payen de Montdidier, bratem Archibaldem de Saint-Amand. Tenże mistrz Hugon o swych rygorach, działaniu i regule ... wedle rozeznania swej pamięci uwiadomił Synod w obliczu pomienionych Ojców.

Templariusze, Polska i Portugalia

Templariusze i ich legenda intrygują ludzi na całym świecie. Skarby, święty Graal i symbolika, której przypisuje się związki z masonerią, tworzą wokół rycerzy zakonników aurę tajemniczości.



Czytaj dalej...

W 14 stycznia 1128 roku katedrze w Troyes spotkali się: dwaj arcybiskupi z Reims i z Sens, dziesięciu biskupów, siedmiu opatów, scholastycy, mistrz Foucher i mistrz Aubert z Reims. Synodowi przewodniczył kardynał-legat Mateusz d’Albano. Prawdopodobnie był też Bernard z Clairvaux. Jakub de Vitry tak opisuje początki zakonu:

Pewni rycerze, miłowani przez Boga i powołani do Jego służby, wyrzekli się świata i poświęcili Chrystusowi. W uroczystych ślubach złożonych przed patriarchą Jerozolimy zobowiązali się bronić pątników przed zbójcami i porywaczami, templariusze Templariusze brali udział m.in. w bitwie pod Hittin w 1187 roku chronić drogi i służyć jako rycerze Najwyższemu Królowi. Zachowywali ubóstwo, czystość i posłuszeństwo wedle reguły kanoników regularnych. Przełożonymi ich byli dwaj czcigodni mężowie: Hugon de Payns i Godfryd de Saint-Omer. Na początku było ich tylko dziewięciu. Ci powzięli tak świętą decyzję i przez dziewięć lat służyli w świeckiej odzieży i okrywali się tym, co im wierni dali w jałmużnie. Król [Baldwin II], jego rycerze i wielmożny patriarcha przepełnieni współczuciem dla tych szlachetnych mężów, którzy wszystko porzucili, by służyć Chrystusowi, obdarzyli ich pewnymi włościami i beneficjami, aby zaspokoić ich potrzeby, oraz dla zasługi dusz ofiarodawców. A jako że nie mieli na własność kościoła ani siedziby, król umieścił ich w swym pałacu przy Świątyni Pańskiej. Opat i kanonicy regularni z Templum dali im na potrzeby ich służby ziemię w pobliżu pałacu i z tej przyczyny nazwano ich później Templariuszami (…) W roku pańskim 1128, przemieszkawszy dziewięć lat we wspólnocie i świętym ubóstwie zgodnie ze złożonymi ślubami, otrzymali Regułę dzięki trosce papieża Honoriusza i Szczepana, patriarchy Jerozolimy, oraz wyznaczono im jako strój biały habit. Stało się to na synodzie w Troyes pod przewodnictwem wielmożnego biskupa d’Albano, legata papieskiego, i w obecności arcybiskupów Reims i Sens, opatów Citeaux oraz wielu innych prałatów. Później, za pontyfikatu papieża Eugeniusza, naszyli na swe habity czerwony krzyż, nosząc biel jako symbol czystości, a czerwień — męczeństwa. Jako że zakon nie może przetrwać bez surowej dyscypliny, ci mądrzy i nabożni mężowie dbając od samego początku o siebie i swych następców nie dozwolili, aby wykroczenia braci pozostały nieujawnione lub bezkarne. Pilnie i bacznie osądzając rodzaj i okoliczności winy, wypędzili bez odwołania poniektórych braci, zdarłszy uprzednio z ich odzieży czerwony krzyż. Pozostałych winowajców zmusili do postów o chlebie i wodzie oraz do jadania na ziemi nie przykrytej obrusem aż dostatecznie odpokutują i porazi ich wstyd, a innych zbawienne przerażenie. Na domiar zaś hańby, gdyby psy przyszły posilać się z nimi, nie wolno im było ich odpędzać... Mieli wiele innych sposobów, aby nagiąć krnąbrnych braci do przestrzegania obowiązującej dyscypliny i dobrego zachowania się... Liczba braci tak szybko wzrosła, że wkrótce znajdowało się ich w zgromadzeniu przeszło trzystu rycerzy, wszyscy przyodziani w białe płaszcze, nie licząc sług. Otrzymali takoż olbrzymie dobra tu i za morzem. Posiadają... miasta i pałace, a z uzyskanych dochodów przekazują co roku na obronę Ziemi Świętej pewną sumę na ręce wielkiego mistrza, którego główną rezydencją jest Jerozolima.

Zakonna machina

Reguła templariuszy była bliska regule cystersów. Obejmowała ona siedemdziesiąt dwa artykuły oraz prolog zawierający protokół z obrad synodu. Osiem pierwszych artykułów omawiało wyłącznie obowiązki religijne braci. Winni byli oni słuchać nabożeństw, a jeśli sprawy domowe nie zezwalały w nich uczestniczyć musieli odmawiać modlitwy. Księża i klerycy obsługujący klasztor czasowo (nie było jeszcze braci-kapelanów) mieli prawo do odzieży i strawy, lecz nic nie pobierali z ofiar składanych zakonowi. Następnych jedenaście artykułów regulowało porządek dnia: bracia mieli spożywać posiłek w milczeniu, słuchając lektury Pisma Świętego. Mięso podawano im tylko trzy razy w tygodniu, w niedzielę z podwójną porcją dla rycerzy, natomiast giermkowie i bracia służebni musieli się zadowolić zwykłą racją. W pozostałe dni jadłospis obejmował dwa albo trzy dania z warzyw czy ciasta, w piątek rybę. Braci obowiązywał post od Wszystkich Świętych do Wielkanocy z wyjątkiem świąt obligatoryjnych. Dziesiąta część chleba powinna być oddana ubogim.

Pieczęć zakonu templariuszy (domena publiczna).

Reguła nakazywała nosić szaty całkiem białe bądź czarne, bądź ze zgrzebnej materii bez futra z wyjątkiem skór baranich lub jagnięcych. Trzewiki nie miały mieć ani spiczastych nosków, ani sznurowadeł. Bracia mogli nosić brody i wąsy. Każdy z braci mógł posiadać trzy wierzchowce i giermka na swe usługi. Strzemiona i wędzidła nie mogły być ozdobione złotem i srebrem. Braciom nie wolno było posiadać ani skrzynki, ani worka opatrzonych zamkiem. Skierowane do nich listy odczytywano w obecności mistrza. Żonaci mogli zostać pobratymcami zakonu, lecz bez prawa do noszenia białego habitu. Nie wolno było przyjmować sióstr do zakonu. Braciom nie wolno było utrzymywać stosunków z osobami ekskomunikowanymi, mogli natomiast przyjmować jałmużnę od znajdujących się pod interdyktem.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Marcina Sałańskiego „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”:

Autor: Marcin Sałański
Tytuł: „Wyprawy krzyżowe. Zderzenie dwóch światów”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-5-3

Stron: 76

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

5,9 zł

(e-book)

Książkę można też kupić jako audiobook, w tej samej cenie. Przejdź do możliwości zakupu audiobooka!

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Ana |

Początki ciekawe, środek wspanialy koniec plugawy......Templariuszy zgubilo jedno: brak wlasnego terytorium i "waletowanie" u Filipa Pięknego we Francji. Joannici tulali sie od Rodos po Maltę ale przetrwali i do dzisiaj mają swoje quasi panstwo. Krzyzacy bidowali na Węgrzech o w Prusiech zbudowali panstwo ktore dotrwalo do 1945 roku (zakon formalnie istnieje do dzisiaj) Templariusze mogli wladac Portugalia.....Zgubila ich pycha i.....sodomia.



Odpowiedz

Gość: Ana |

Początki ok



Odpowiedz

Gość: JB |

Czy aby na pewno meczet Al Aksa i Swiatynia Salomona to jest to samo......



Odpowiedz
Michał Kozłowski

Historyk bez afiliacji, mediewista. Zajmuje się historią Bizancjum oraz historią historiografii. Publikował m.in. w „Kulturze Liberalnej”, „Mówią Wieki”, „Nowym Filomacie”, „Studiach z Dziejów Rosji i Europy Środkowej”, „Studiach i Materiałach Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”. Ostatnio opracował przypisy i Bibliografię prac Ihora Ševčenki za lata 1938–2010 do książki Zakorzeniony kosmopolita. Ihor Szewczenko w rozmowie z Łukaszem Jasiną (Lublin: Instytut Europy Środkowo-Wchodniej 2010). Obecnie zajmuje się recepcją prac historyka Oskara Haleckiego.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org