Opublikowano
2013-10-02 15:45 (akt. 2020-10-02 00:52)
Licencja
Wolna licencja

Zajęcie Zaolzia – udział w rozbiorze Czechosłowacji czy ochrona polskiej ludności? (fotografie)

2 października 1938 roku, po wystosowanym wcześniej ultimatum wobec Czechosłowacji, Zaolzie zostało przyłączone do Polski. 35-tysięczna Samodzielna Grupa Operacyjna „Śląsk” pod dowództwem gen. Władysława Bortnowskiego wkroczyła na odzyskane tereny, gdzie została gorąco przywitana przez polską ludność. Wydarzenie to dokumentują liczne zdjęcia mające charakter propagandowy.


Strony:
1 2 3 4 5

Most graniczny na Olzie w dniu wkroczenia wojsk polskich (fot. ze zbiorów NAC, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-H-487-6).

Polskie wojsko wchodzi do Cieszyna Czeskiego (fot. ze zbiorów NAC, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-H-487-19).

(fot. ze zbiorów NAC, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-H-487-47).

Zobacz też:

(fot. ze zbiorów NAC, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-H-487-14).

(fot. ze zbiorów NAC, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-H-487-52).

(fot. ze zbiorów NAC, Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny - Archiwum Ilustracji, sygn. 1-H-487-31).

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: Paweł Rzewuski – „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”

Autor: Paweł Rzewuski
Tytuł: „Wielcy zapomniani dwudziestolecia cz.1”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-0-8

Stron: 58

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

3,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4 5
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Gość: Miedź Brzęcząca |

Warto pamiętać o ważnej okoliczności: Polska parokrotnie informowała Francję, że jeśli ta zdecyduje się na wojnę w obronie Czechosłowacji (swojego sojusznika) to Polska (która była sojusznikiem Francji w sojuszu zdefiniowanym jako ściśle obronny, nie była natomiast w ogóle sojusznikiem Czechosłowacji) wypełni swoje zobowiązania wobec Francji. Wszystko zależało od Francji, która zdecydowała tak jak zdecydowała. Polska celowo przedstawiła Pradze swoje ultimatum dopiero wtedy, kiedy Czechosłowacja już skapitulowała wobec Niemiec (przyjęła warunki sformułowane w Monachium). Czyli wtedy, kiedy było już oczywiste, że żadnej wojny w obronie Czechosłowacji nie będzie, i ona sama też przed Niemcami bronić się nie będzie.



Odpowiedz

Gość: Stańczyk |

Lat 30-te to triumf polskiego nacjonalizmu i nacjonalistycznych mrzonek. Zaczęło się to wszystko znacznie wcześniej - w listopadzie rzucono siły z Małopolski i Wielkopolski do walk o Lwów i Galicję wsch. udając, ze w tezach Wilsona, które otworzyły drogę na arenie międzynarodowej do odrodzenia Państwa Polskiego był punkt mówiący o Polsce, gdzie Polacy stanowią zdecydowaną większość. Potem był niby bunt gen. Żeligowskiego i zajęcie Wilna. Lata 30-te to ukoronowanie mocarstwowej polityki "słomianego" mocarstwa. Była jeszcze akcja "Łom" we współpracy z podobnie myślącymi Węgrami. Potem był płacz z powodu "noża wbitego w plecy" 17.09.1939 r. przez sowiety, wiarołomstwa sojuszników Anglii i Francji. Kto mieczem wojuje....



Odpowiedz

Gość: Komar |

Jako że to jest portal historyczny, warto przypomnieć, że w historii świata częste były sytuacje, gdy jakieś państwo zagarniało tereny przygraniczne państwa sąsiedniego - nierzadko siłą militarną. Również w historii Polski można wskazać takie wydarzenia. Zatem samo zajęcie Zaolzia nie jest dla Polaków szczególnym powodem do wstydu. Jest natomiast poważnym zarzutem to, że Polska zrobiła to we współdziałaniu z hitlerowskimi Niemcami. Polska zrobiła sobie w ten sposób bardzo kiepską opinię w oczach Zachodu. Rykoszetem uderzyło to w Polskę kilka lat później. Gdy premier Mikołajczyk w rozmowie z Churchillem sprzeciwiał się postanowieniom Wielkiej Trójki z Teheranu i nazwał Teheran - "drugim Monachium", Churchill przypomniał Mikołajczykowi sprawę udziału Polski w rozbiorze Czechosłowacji we współpracy z hitlerowskimi Niemcami i zagroził, że przypomni o tym światu w swoim najbliższym wystąpieniu publicznym.
Od lat co roku przejeżdżam przez Zaolzie w drodze na wypoczynek na Słowacji. I na terenie Zaolzia widzę napisy dwujęzyczne - po polsku i po czesku - na urzędach, na tablicach miejscowości przy szosach czy na stacjach kolejowych, ale i na prywatnych firmach. Utrzymuję bliskie kontakty ze znajomymi Czechami z Zaolzia. Oni uważają Adama Małysza za swojego bohatera. Dla nich Małysz - to swojak, mieszkający niedaleko nich, po drugiej stronie Czantorii.



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: Komar
Kłamiesz. Polska nic nie robiła z Niemcami. To po pierwsze. A rewindykacja Zaolzia była spowodowana zbrojnym zajęciem przez Czechosłowację w czasie jak Polska walczyła z bolszewikami. Jakoś o tym nie piszesz, że Czesi dokknali tego w porozumieniu z Sowietami.



Odpowiedz

Gość: Komar |

@ Gość: Ja kłamię? To znaczy, że i Churchill kłamał. Więc dlaczego Mikołajczyk nie wygarnął tego Churchillowi i nie wytłumaczył, jak było naprawdę?



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: Komar Z ciekawości podasz źródło stenogramu rzekomej konwersacji Churchilla z Mikołajczykiem?



Odpowiedz

Gość: Jan z Kolna |

Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe.
Polskie dwudziestolecie międzywojenne było pasmem takich miniagresji. Zaczęlo się w 1918 marszen na Kijów, utarczki z Niemcami na Śląsku, potem było zajęcie litewskiego Wilna, a na końcu wkroczenie na teren Czechosłowacji. Jakby na to nie patrzeć to zachowaliśmy się dokładnie tak samo jak Rosjanie rok później na Kresach. Więc o co tyle krzyku teraz?



Odpowiedz

Gość: |

@ Gość: Jan z Kolna Gdybys byl Janem z Cieszyna (miedzywojennego), to bys takich bzdur nie wypisywal; Jesli nie bylbys polskim slazakiem witajacym polska armie wkraczajaca na Zaolzie (a moze nawet ochotnikiem slaskiego legionu, ktory z Parku Sikory wyruszyl na wschod...) albo bys byl schlonzakem, albo schlesien deutsche albo folksdeutsche albo kombinacja w/w i mialbys na imie Hans, albo dzisiaj bylbys Honza ze Slezsko Moravska... Chyba, ze cie zle zrozumialem, ale ja jestem stamtad i wiem, o czym movie (jo je tam stela I wiym o czym prawiym (rozprawiom)



Odpowiedz

Gość: ...Ś.... |

@ Gość: tak samo jak ślązacy wywołali 3 powstanie? Czy ci "ślązacy" przebrani z polskich mundurów???



Odpowiedz

Nie upraszczajcie tego tematu.
Posłuchajcie głosu drugiej, poludniowej strony dzisiejszych granic. Otrzymałem kiedyś z rejonu czeskiego Cieszyna i tamtejszych osad górniczych prośbę o pomoc w opracowaniu genealogii niektórych rodzin. W mojej okolicy niektórzy mieli dziewiętnastowieczne korzenie. W XIX w. przybyli stamtąd wysłannicy przemyslu górniczego i ściągali naszych ludzi do pracy, Setki ludzi się tam udało. Pożenili się, założyli rodziny, ale nadal chcieli żyć "po polsku", wbrew ograniczeniom i przymusom, zwłaszcza że masoński reżim prezydenta Masaryka w ogóle nie uznawał jakichkolwiek ludzkich praw do religii. Wtedy dla wielu Polska stawała się tylko marzeniem. Z naszymi emigrantami sympatyzowali także i zasiedziali tam starzy Slązacy języka polskiego. Kilkanaście lat temu zorganizowali sobie wycieczkę-pielgrzymkę po polskich miejscowościach i parafiach, gdzie miewali swoje korzenie. Byli i u mnie. Zaprosili na obiad do hotelu, miałem sposobność do poznania ich przeważnie zranionej psychiki i osobowości z powodu wewnętrznego rozdarcia na dwie narodowości. A to już ludzie od kilku pokoleń rodzący się w Czechach!!
Nie dziwię się, że politycy, nawet ci wcale niezaborczy, mają problemy, jak poprowadzić te demarkacje luidności i granic, aby nie skrzywdzić którejkolwiek ze stron...



Odpowiedz
Antoni Olbrychski

Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Interesuje się historią średniowieczną i nowożytną, w szczególności wojskowością i życiem codziennym. Instruktor szermierki, członek Akademii Szermierzy. Członek Towarzystwa Opieki nad Zabytkami w Czersku i edukator na Zamku Królewskim w Warszawie.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org