Opublikowano
2019-04-05 11:04
Licencja
Wolna licencja

Zakończenie obrad Okrągłego Stołu w kontekście gdańskich obchodów 4 czerwca

Mija 30. rocznica zakończenia obrad Okrągłego Stołu, które trzy dekady temu zwiastowały przeprowadzenie częściowo wolnych wyborów oraz transformację ustrojową.


Kiszczak i Wałęsa. Za nimi widoczni Ryszard Reiff oraz ksiądz Alojzy Orszulik (domena publiczna)
Przy słynnym stole ustawionym w Pałacu Namiestnikowskim spotkano się tylko dwukrotnie – z okazji rozpoczęcia obrad, co nastąpiło 6 lutego 1989 roku i podczas zakończenia rozmów. Dyskutowano w trzech zespołach roboczych: do spraw reform politycznych, gospodarczych i pluralizmu związkowego. Poza tym były też inne podstoliki będące szerokim zakresem toczonej dyskusji. W ciągu tych wszystkich dni w ramach prowadzonych rozmów, uczestniczyło ponad 450 osób.

5 kwietnia 1989 roku - nie tylko Okrągły Stół

5 kwietnia 1989 roku zakończyły się obrady Okrągłego Stołu. Obok wydarzeń, które przykuły uwagę większości obywateli, miały też miejsce zdarzenia drugorzędne, rzadko dzisiaj kojarzone z tą datą.



Czytaj dalej...

Oczywiście najistotniejsze sprawy rozstrzygano w poufnych rozmowach, które odbywały się w sławnym ośrodku ówczesnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Magdalence. W dość wąskim gronie toczone były rozmowy na temat reform politycznych, a ich głównym tłem była ordynacja wyborcza, będąca kluczowym punktem spornym między komunistami, a stroną solidarnościową.

Warto przypomnieć, że ówczesna władza zdecydowała się zasiąść do rozmów z częścią opozycji demokratycznej, aby społeczeństwo m.in. zaakceptowało proponowane reformy mające na celu dźwignięcie kraju z permanentnego kryzysu. Gdyby ta sztuka udała się wcześniej, to nikt nie proponowałby żadnych rozmów. Komuniści nie chcieli dopuścić do siebie myśli, że po wyborach czerwcowych będą musieli dzielić się realną władzą z obozem solidarnościowym. Nie zakładali też utraty władzy.

Czy i w jaki sposób powinniśmy świętować rocznicę obrad Okrągłego Stołu?

Czytaj dalej...

To także generał Kiszczak i spółka decydowali o tym, z kim ostatecznie zasiądą przy historycznym stole – przeczuwając, że ówcześni liderzy „Solidarności” zgodzą się skorzystać z ich propozycji podjęcia rozmów. Obawiali się tych najbardziej radykalnych głosów młodej opozycji antykomunistycznej – odrzucającej postulat jakiekolwiek kompromisu z komunistami…

Same obrady Okrągłego Stołu, a także późniejsze wybory czerwcowe, nie były czymś całkowicie złym. W końcu chodziło o to, aby nastąpiła jak najszybsza zmiana „gnijącego” systemu na demokratyczny. A to, że po 4 czerwca 1989 roku nie doszło do głębokich zmian dekomunizacyjnych w wielu strukturach publicznych – jest jednym z przykładów patologii, którą nadal można napotkać w zakresie prawidłowego funkcjonowaniu państwa.

Okrągły Stół. Bezkrwawe zwycięstwo czy kapitulacja?

Okrągły Stół pozostaje kością niezgody. Spór o jego rolę trwa do dzisiaj. Która strona ma rację? Czy można to jednoznacznie rozstrzygnąć?



Czytaj dalej...

Generalnie całość obrad Okrągłego Stołu dokładnie została zbadana przez historyków i w zasadzie powyższe wydarzenie budzi skrajne emocje praktycznie już tylko wśród publicystów i polityków – w zależności od tego, kto jest po danej stronie sporu politycznego.

W kontekście 30. rocznicy zakończenia obrad Okrągłego Stołu, słyszymy o konflikcie między władzami Gdańska, a „Solidarnością”, dotyczącą obchodów pamiętnych wyborów czerwcowych. Na mocy decyzji wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, 4 czerwca – podobnie jak w inne ważne dla „Solidarności” dni – plac wokół Pomnika Poległych Stoczniowców w godzinach od 6.00 do 22.00 jest zarezerwowany na zgromadzenia cykliczne, których głównym organizatorem jest NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańskiej.

Jak wiemy, dla osób związanych z obecną „Solidarnością”, Okrągły Stół, jak i wybory czerwcowe są wydarzeniami, z którymi w żaden sposób się nie identyfikują, więc pytanie brzmi: co zatem będą na Placu Solidarności świętować? Z drugiej strony słyszymy, że to włodarze poszczególnych miast przygotowują obchody 4 czerwca. Tyle, że w większości Ci prezydenci związani są z ugrupowaniami niechętnymi rządowi – nie mówiąc już o zamiarze ogłoszenia przez Donalda Tuska inauguracji Ruchu 4 Czerwca. Jednym słowem, po raz kolejny obserwujemy wojenkę dwóch obozów politycznych, które jeszcze bardziej dążą do niepotrzebnej radykalizacji, która w dłuższej perspektywie nikomu nie służy.

Artykuły publicystyczne w naszym serwisie zawierają osobiste opinie naszych redaktorów i publicystów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji „Histmag.org”. Masz inne zdanie i chcesz się nim podzielić na łamach „Histmag.org”? Wyślij swój tekst na: redakcja@histmag.org. Na każdy pomysł odpowiemy.

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Świętowanie wydarzeń historycznych, które są nie w smak władzy, ma w Polsce długą i chlubną tradycję, od obchodów 500-lecia bitwy pod Grunwaldem pod zaborami, przez demonstracje trzeciomajowe "za komuny" aż po współczesne planowane obchody wyborów 1989 roku. To, że ideę wspierają ludzie z opozycji to nie powód, by nazywać ją "wojenką".



Odpowiedz
Maciej Gach

Politolog, współpracownik Radia Gdańsk. Jego zainteresowania koncentrują się wokół funkcjonowania systemów politycznych i partyjnych w Europie oraz zagadnień związanych z najnowszą historią Polski po 1945 roku. Zapalony miłośnik biegania.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org