Ostatnie komentarze


@chryssalid: \"Na koniec dodam, że zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi Mistsza - profesjonalny poziom nie tylko dla profesjonalistów. To nie jest informatyka, gdzie potraktowanie profesjonalnie wybranego tematu, może wpłynąć na jego niezrozumienie, przez laików. Kierunek rozwoju jest dobry - należy jednak zadać sobie pytanie \"co histmag może zrobić dla nas\", a nie \"co my możemy zrobić dla histmaga\" (z punktu widzenia zwykłego odbiorcy). Chodzi mi o to, że ludzie powinni chcieć tu wchodzić, powinno ich tu ciągnąć, natomiast nie powinni być ściągani - jeśli rozumiecie co mam na myśli.\" Myślę, że w pełni rozumiem Twój punkt widzenia i jestem gotowy się pod nim podpisać. Do tego właśnie będziemy dążyć. \"Może warto utworzyć dział literatury historycznej?\" Po wprowadzeniu nowego sposobu zarządzania treścią w Histmagu i nowego katalogu artykułów taki dział powstanie. Dziękujemy za propozycję :).

Expose * 3
~ Kamil Janicki
Jarek, masz rację, sam przed chwilą zacząłem się w tym gubić. Ale sama inicjatywa robi jednak bardzo pozytywne wrażenie, choć mówi o bardzo... wstrząsających sprawach. No i 30 osób zaangażowanych w projekt... Czy takie projekty powinny powstawać w Polsce? Oczywiście, że tak. Czy jest na to szansa? Może akurat dzięki lekturze tego tekstu, komuś się zachce... ;)

Gułag dzień po dniu
~ Michał Świgoń Administrator
lujeranie, pamiętajmy jednak, że wszystko zależało od placówki. Ambasada w ZSRR w żadnym razie nie była miejscem zesłania.

Płonące Wybrzeże. Grudzień 1970
~ Kamil Janicki
\"Kogo i jakich środków potrzeba, aby ten schemat, tę rutynę przezwyciężyć - nie wiem. Ale jestem przekonany, że dopóki to nie nastąpi, nie będziemy świadkami szerszej obecności nauki w Internecie. Smutne to, ale (chyba) prawdziwe...\" Zastanawia się Jarosław Rafa, nad problemem znikomej obecności w Internecie polskiej nauki - w artykule z dnia 8 stycznia 1999 roku: Po co naukowcowi Internet? http://www.wsp.krakow.pl/papers/nauka.html Czy można powiedzieć, iż przez te niespełna dziesięć lat sytuacja zmieniła się radykalnie? Chyba jeszcze nie.

Kamil Janicki o zmianach „Histmag.org”
~ Lata Błądzenia
na stronie radoslaw44.pl postaram sie umiescic linki do w\\szytskich galerii jakie znajde :) ps zapraszamy 9 sierpnia pod palacyk szustra

Poczuć klimat powstania. Szturm Cytadeli 1944-2008
~ Gość: damador
zdjęcia ze szturmu: http://algorytmy.pl/foto/index.php?k=9_2_40

Poczuć klimat powstania. Szturm Cytadeli 1944-2008
~ Gość: Piotr
\"to zresztą zdaje się problem dość powszechny w miejscowościach turystycznych.\" I jakby szczególnie widoczny we wschodniej Polsce. Niedługo opiszę muzea w Przemyślu - tam to dopiero kuleje podejście do klienta...

Podróż na wschód: Kolbuszowa
~ Kamil Janicki
Właściwie wadę znalazłem na wstępie tylko jedną: miejscami nawigacja jest strasznie nieintuicyjna. Trudno odróżnić informacje o fizycznych muzeach od internetowej ekspozycji. Łatwo też najnormalniej w świecie się zgubić... no ale może to dopracują z czasem? Biorę się w każdym razie za zwiedzanie.

Gułag dzień po dniu
~ Gość: Jarek
Dziękuję za miły komentarz, pozwolę jednak sobie zauważyć, że średniowiecze bynajmniej nie było czasami zacofania. Ta krzywdząca nazwa epoki to dzisiaj już przeżytek, a podejście do murzynów w kolejnych stuleciach tylko się pogarszało. W XVIII-XIX wieku, w epoce postępu i rozumu, pogardzano nimi jak nigdy.

Diabeł jako Murzyn. Średniowieczne korzenie rasizmu
~ Kamil Janicki
Mi osobiście zabrakło kilku rzeczy w recenzji :) Przede wszystkim czy w książce są jakieś informacje o Polsce? Wbrew temu, co wydaje sie wielu osobom również na ziemiach polskich przez długi czas żyli Celtowie - głównie pod Wrocławiem i Krakowem, ale również jedno stanowisko pod Sandomierzem wygląda na osadę celtycką. Czy w albumie jest o nich wzmianka? Swoją droga na mój gust cena jednak odstraszająca, jak na 140 stron.

Juliette Wood – „Celtowie. Życie, legendy i sztuka” – recenzja i ocena
~ Kamil Janicki
No i chyba właśnie nabrałem ochoty na ten album.

Juliette Wood – „Celtowie. Życie, legendy i sztuka” – recenzja i ocena
~ Gość: Andrys
Rozumiem Twoje wątpliwości, na szczęście jednak prowadzenie wortalu daje większą swobodę niż kierowanie czasopismem. W przeciągu kilku tygodni planujemy wprowadzić nowy podział treści w Histmagu, dzięki czemu znajdzie się w nim miejsce zarówno dla tekstów naukowych, popularnonaukowych, jak i różnego rodzaju reportaży, fotoreportaży itd. Zauważ, że już teraz na stronie głównej znajduje się zarówno bardzo lekki i popularnonaukowy tekst \"Giszowiec i Nikiszowiec, czyli historyczne Katowice\" (http://histmag.org/?id=1885), dziennikarski felieton \"Hańba! Uzurpator! - Powrót do XVII wieku?\" (http://histmag.org/?id=1884) jak i zdecydowanie naukowy artykuł \"Płonące Wybrzeże. Grudzień 1970\" (http://histmag.org/?id=1874). Będziemy się starać, aby również w przyszłości wśród nowych artykułów były zarówno teksty naukowe jak i popularnonaukowe. Mam nadzieję, że nam się to uda :). Również serdecznie pozdrawiam.

Kamil Janicki o zmianach „Histmag.org”
~ Kamil Janicki
No tak... tyle, że wcale niekoniecznie chodzi o konflikt między historią ciekawą a rzetelną albo dogłębną a ciekawostkową. Bo w sumie prawie każdy temat można (przy odpowiedniej iskrze) przedstawić w sposób ciekawy i długość też ma znaczenie drugorzędne – nawet bardzo rzetelne opracowanie dotyczące pogłowia owiec w Anglii w XV wieku można pewnie napisać tak, że Pan Kowalski da się wciągnąć. Podejrzewam, że główny problem leży w rozróżnieniu między tym co „naukowe” a co „popularnonaukowe”, czyli tym jak profesjonalista mówi do laika, a jak do profesjonalisty (i jaki prestiż ma określony sposób mówienia). Obawiam się zatem, że chęć profesjonalizacji Histmaga i przyciągnięcia do niego „naukowców” (powiedzmy umownie) będzie ostatecznie oznaczała uczynienie go bardziej naukowym a mniej dziennikarskim (tak, jak wcześniej zaczęła oznaczać uczynienie go historycznym a nie humanistycznym), że jednak z racji czysto kulturowych nie da się mieć tutaj sytuacji wygrana-wygrana, bo każda grupa ma inny sposób komunikowania wiedzy. Oczywiście, wysoce prawdopodobne jest że się mylę. Tym razem pozdrawiam definitywnie.

Kamil Janicki o zmianach „Histmag.org”
~ Boginka
Na pewno Histmag nie stanie się serwisem tylko (ani przede wszystkim) dla profesjonalistów. Uważam (i planuję spróbować to udowodnić w najbliższym czasie na przykładach ;-)), że można pisać artykuły miłe w lekturze, ciekawe, a zarazem profesjonalne, jeśli chodzi o przedstawione informacje. To jak będą wyglądać teksty w Histmagu będzie zależeć w decydującej mierze od naszych współpracowników i publicystów. Osobiście preferuję teksty nie za długie i przystępne. Planuję, jako redaktor naczelny, promować raczej dziennikarstwo historyczne, niż tylko historię. Przy tym myślę, że na sporym wortalu spokojnie można pogodzić obecność zarówno tekstów \"ciekawostkowych\", popularnonaukowych, jak i naukowych. Tak by miejsce znaleźli dla siebie zarówno różni miłośnicy historii, studenci jak i naukowcy.

Kamil Janicki o zmianach „Histmag.org”
~ Kamil Janicki