Kamil Książek
Ostatnie komentarze użytkownika
Literówka na pierwszej stronie - ekwitów zamiast "kwitów".
Cóż, cesarstwo rzymskie dopóty się trzymało mocno, dopóki dwa czynniki działały na jego korzyść: podbijanie nowych ziem, co zaspokajało apetyty dowódców wojskowych i senatorów, oraz umiarkowane rozmiary państwa, dzięki czemu władze w Rzymie mogły się w miarę sprawnie orientować, co się dzieje w prowincjach. Gdy cesarstwo objęło już cały basen Morza Śródziemnego i pół Europy, to często informacje np. o zdzierstwach dokonywanych przez namiestników w prowincjach nie docierały albo były bagatelizowane, to uszczuplało budżet...

Heliogabal – cesarz, arcykapłan, rozpustnik
~ Kamil Książek
@ Gość: Gość: Darek 781

Tyle, że oni dokonali lub "dokonali" swoich najbardziej znanych czynów w zupełnie innych sferach, niż sypialnia, dlatego kwestia ich orientacji seksualnej jest co najmniej drugorzędna. Co innego w przypadku bohaterki tego artykułu.

Cesarzowa bluesa
~ Kamil Książek
Proszę o poprawienie paru błędów językowych - np. premierem był SkładKowski. Generalnie - pozyskanie Wołynia było prawie niewykonalne, bo trzeba by było mieć olbrzymie środki, żeby tam inwestować (w dodatku tak blisko granicy), czyli najpierw budowac drogi, kolej, potem fabryki itp. W sytuacji, kiedy na takie inwestycje czekał choćby późniejszy rejon COP... A Ukraińcy najpierw patrzyli do portfela, potem na różne teatry.

Henryk Józewski i eksperyment wołyński – pojednanie na przekór wszystkim
~ Kamil Książek
Jeśli chodzi o udane ataki na terytoria brytyjskie to trzeba jeszcze dorzucić Hiszpanów pod dowództwem Galveza, którzy uderzyli na Brytyjczyków w koloniach amerykańskich podczas ich wojny o niepodległość.
Tak jak w 1978 Argentyna poprawiła swój wizerunek, goszcząc mundial, tak w 1982 go zawaliła. Zresztą zakładam, że na organizację mundialu wydali tyle, że miało to wpływ na kryzys u nich.

Wojna falklandzka: Imperium kontratakuje, czyli bitwa o Darwin i Goose Green
~ Kamil Książek
@ At Atimes zależy do czego zmierzasz, oby nie do ich usprawiedliwiania. Owszem, powinniśmy "rosnąć razem", ale to oznacza separację dwóch światów: akceptującego zasady Kościoła i drugiego, opartego na własnych. Tego drugiego nie można do Kościoła wpuszczać. Kościół dzisiaj patrzy mimo wszystko zbyt krótkowzrocznie i boi się utraty wiernych w ciągu najbliższych kilku lat, tymczasem spora część "letnich" wiernych już odpadła. O wiele lepsze efekty przyniesie trzymanie się zasad także w kwestiach drażliwych - aborcja, homo, eutanazja. Dzisiaj do ludzi najlepiej trafia prosty komunikat. Jeśli Kościół mówi: w zasadzie nie zgadzamy się, ale można zrobić tu i tam wyjątek, etc.. to się nie przebije. Potrzeba prostego komunikatu: to nie przejdzie. I to zapewni Kościołowi powrót wiernych.

Europa terroru
~ Kamil Książek