Opublikowano
2013-12-13 12:01 (akt. 2020-12-13 00:16)
Licencja
Wolna licencja

13 grudnia 1981 r. – dzień, który zmienił Polskę

(strona 4)

Noc z 12 na 13 grudnia 1981 r., w czasie której wprowadzono stan wojenny, była jednym z najmocniej zapamiętanych wydarzeń najnowszej historii Polski. Jak „Noc Generała” i następujący po niej dzień wspominali opozycjoniści, ludzie władzy, studenci i żołnierze?


Strony:
1 2 3 4

Aleksandra Zawłocka: „Rano się zerwałam, jak zwykle o godzinę za późno – po ósmej, a o ósmej miałam próbę chóru. O dziewiątej śpiewaliśmy na sumie. Chór kościelny zresztą składał się w większości ze strajkujących studentów. No więc było dla nas wszystkich ważne, żeby na to pierwsze po długiej przerwie śpiewanie pójść. Mieszkałam blisko Malczewskiego, przy Puławskiej. Spóźniona grzałam do kościoła św. Michała. Czapka na oczy, z takim ciężkim kacem, bólem głowy. Śnieg raził. Dobiegłam do św. Michała i w ogóle nie zauważyłam, że ulica Malczewskiego jest zablokowana, stoi czołg, koksownik, posterunki. W ogóle nie widziałam. Przebiegłam na skos przez Puławską. Nie zdążyłam na próbę, wpadłam w trakcie mszy. Stanęłam, chłopcy z tyłu zaczęli mnie dźgać i pytać, czy stoi jakaś lufa przed moim domem. Ja mówię: Jaka lufa? Co wy w ogóle gadacie? No, ale śpiewamy Boże coś Polskę, ja zupełnie nie wiem, o co chodzi. Dopiero w trakcie kazania, takiego w duchu bożo-narodzeniowym, zrozumiałam, że rzeczywiście coś się stało. I dopiero gdy wyszliśmy z kościoła i zaczęliśmy oglądać te wszystkie posterunki, czołgi i transportery – dotarło do mnie, że jest jakiś stan wojenny.”

Propaganda stanu wojennego

Czytaj dalej...

Mjr mgr Wiesław Adamski: „Kompania pobiera broń. Z pierwszych oznak zaspania i bezruchu nic nie zostało, czynności odbywają się dość sprawnie. Ubrani w mundury polowe, z bronią, amunicją i hełmami w rękach podchorążowie przechadzają się po korytarzu, część przysiada w świetlicy, niektórzy pozostają w salach. Powoli zaczyna do oddziału przybywać kadra. Wracają również podchorążowie, którzy byli na stałych przepustkach w mieście […] Podoficer wraca ze śniadania, był z częścią kompanii, z pozostałą pójdę ja. Ogłaszam wyjście przez blok na zbiórkę, po chwili dołączam do stojących na zewnątrz. Wszyscy w hełmach, z bronią, nikt się nie uśmiecha, nie ma żartów w szyku, po prostu cisza, niesamowite wrażenie. Słychać tylko skrzypienie butów na śniegu i szczęk broni poprawianej przez podchorążych na pasach. W stołówce spory ruch, ale nie ma jakiegoś szczególnego rozgardiaszu. Atmosfera jest poważna. Po śniadaniu odbywają się odprawy w plutonach. Dowódcy określają, jakie przedsięwzięcia będą realizowane. Pluton trzeciego rocznika zostaje skierowany do ochrony radiostacji w Piasecznie. Drugiemu i pierwszemu rocznikowi zostają przydzielone zadania patrolowania Warszawy.”

Dzień

Julian Zydorek: „Załadowali mnie do suki. Więźniarka była przedzielona. Osobno było dla milicjantów, ja siedziałem w części dla więźniów, w takiej klatce w narożniku, gdzieś wielkości sześćdziesiąt na sześćdziesiąt centymetrów. Na pewno jechał ze mną Janusz Pałubicki, Wojtek Wołyński, Piotr Gumper. W pewnym momencie w samochodzie pojawił się dom. Ktoś krzyknął – Gazują! Janusz Pałubicki zaczął walić w drzwi. Przyszli milicjanci i powiedzieli – Spokojnie, to tylko ogrzewanie. Kajdanki zacisnęli mi tak, że wbijały się w przeguby rąk, i obydwa miałem pokaleczone. Ja byłem tylko w sweterku i boso, a mróz zrobił się siarczysty. Trzęsłem się z zimna. Ktoś z kolegów przez szparę w drzwiach na dole podał mi szal, żebym sobie mógł owinąć nogi. I ruszyliśmy w nieznanym kierunku. Po jakimś czasie samochód stanął i koledzy mówią, że zatrzymaliśmy się w jakimś lesie. Pomyślałem natychmiast, że idziemy do piachu. Dojechaliśmy do miejsca przeznaczenia, czyli do Gębarzewa.”

Mjr mgr Wiesław Adamski: „Odczuwam coraz większe zmęczenie. Ciążą hełm i broń, a jeszcze bardziej ładownica na pasie, wypełniona magazynkami załadowanymi amunicją. Podchorążowie trzeciego rocznika przygotowują się do wyjazdu. Samochody kompanii zabezpieczenia stoją już przed blokiem. Podobnie jak podczas śniadania, na zmianę z podoficerem idę na obiad. Nadal mroźno. Po obiedzie wyznaczeni do ochrony radiostacji, objuczeni wyposażeniem, wychodzą na zewnątrz. Pakują się do samochodów i po pół godzinie kolumna kilku pojazdów rusza w kierunku Piaseczna.”

Kolumna czołgów w Zbąszyniu.

Kornel Morawiecki: „Junta Jaruzelskiego ewidentnie chciała ludzi zastraszyć. To w tym celu wyprowadzali na ulice tak ogromne ilości wojska do zademonstrowania siły. I tak np. w środku Wrocławia pojawiła się wyrzutnia rakiet taktycznych. Ledwie mieściła się pod siecią trakcyjną i z ogromnym trudem zawracała na pl. PKWN (dzisiejszy Plan Legionów). Tłum przecierał oczy ze zdumienia. Rolę artylerii przeciwlotniczej czy nawet amfibii można było sobie w tej dziwnej wojnie wyobrazić, ale do czego mogła służyć taka wielka rakieta?.”

Jerzy Urban: „[…] odcięta była łączność i trzeba było zwołać zagranicznych dziennikarzy obficie w Polsce reprezentowanych, i powiedzieć im, co się właściwie dzieje, przedstawić racje stanu wojennego. Razem z Górnickim przyjechałem do Interpressu, który to organizował. On w mundurze, z marsowym obliczem. Każdy z nas z osobna ustalał z Jaruzelskim, co będziemy mówić. Tym, który miał pełnomocnictwa z ramienia sztabu wojennego, był Górnicki jako człowiek mundurowy i wtajemniczony w całą operację. Ja nie byłem wtajemniczony, miałem jechać jako rzecznik rządu, który pokazuje, że rząd funkcjonuje, że władza nie objęła żadna wojskowa junta. Zaczęła się konferencja i widzę, że Górnickiemu do głowy uderzyła władza, mundur, nienawiść do wroga. Mówi z zaciśniętymi ustami jak sołdat, nie jak do kolegów dziennikarzy, przed którymi mógł się popisać płynną angielszczyzną, nie jak dziennikarz o wybitnej marce, którą przecież miał przez lata, tylko jak zupak. Postanowiłem więc rozmiękczać ten jego sołdacki przekaz. Jak on mówił, że weźmiemy za mordę i będziemy za mordę trzymać, to ja tonowałem, że o tyle, o ile to będzie konieczne i że niedogodności stanu wojennego zlikwidujemy tak szybko, jak się da.”

Spodobał ci się nasz artykuł? Podziel się nim na Facebooku i, jeśli możesz, wesprzyj nas finansowo. Dobrze wykorzystamy każdą złotówkę! Kliknij tu, aby przejść na stronę wsparcia.

Źródła cytatów:

  • gen. bryg. dr Zdzisław Rozbicki [w:] Stan wojenny. Wspomnienia, komentarze..., pod red. Zdzisława Barszczewskiego, PoliFot, Wrocław 2008, s. 150-151.
  • Jerzy Urban. Rozmawia Maria Stremecka, Czerwone i Czarne, Warszawa 2013, s. 194-203.
  • Julian Zadorek [w:] Anka Grupińska, Joanna Wawrzyniak, Buntownicy. Polskie lata 70. i 80., Świat Książki, Warszawa 2011, s. 302-303.
  • Kornel. Z Przewodniczącym Solidarności Walczącej Kornelem Morawieckim rozmawia Artur Adamski, Wydawnictwo Kontra, Wrocław 2007, s. 81-85.
  • Kuroń Jacek, Autobiografia, Warszawa 2009, s. 649-650.
  • Ola Zawłocka [w:] Krystyna Zalewska, Będzie strajk, Wydawnictwo Tres Piedras, Warszawa 2012, s. 15-16.
  • mjr mgr Wiesław Adamski [w:] Stan wojenny. Wspomnienia, komentarze..., pod red. Zdzisława Barszczewskiego, PoliFot, Wrocław 2008, s. 213-216.
  • Rakowski Mieczysław F., Dzienniki polityczne 1981-1983, Iskry, Warszawa 2004, s. 134-135.
  • Rolicki Janusz, Edward Gierek: Przerwana dekada, Wydawnictwo Fakt, Warszawa 1990, s. 231.
  • Rolicki Janusz, Zbigniew Bujak: Przepraszam za „Solidarność”, Polska Oficyna Wydawnicza „BGW”, Warszawa 1991, s. 79-80.

Zobacz też:


Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy
Tomasz Leszkowicz

Doktor historii, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Autor artykułów w czasopismach naukowych i popularnych. W czasie wolnym gra w gry z serii Europa Universalis, słucha starego rocka i ogląda seriale.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org