Opublikowano
2021-01-25 07:01
Licencja
Wolna licencja

„Baby pruskie”. Tajemnicze średniowieczne posągi [MAPA]

Baby kamienne to rodzaj antropomorficznych rzeźb, znanych z różnych miejsc i okresów w historii. Ich specyficzną formę stanowią średniowieczne „baby pruskie”, odkrywane na terenach dzisiejszej Polski i Rosji.


Strony:
1 2

Baby pruskie Miejsca, w których odkryto "baby pruskie". Mapa „Lokalizacja średniowiecznych posągów antropomorficznych”, (aut. Marcin Sobiech / EXGEO Professional Map).

Mapa w większej rozdzielczości

Współcześnie kultura średniowiecznych Prusów znana jest jedynie szczątkowo. Duży wpływ na taki stan rzeczy miała misja chrystianizacyjna i podbój ich ziem przez państwo krzyżackie. Wiedza na temat Prusów przetrwała jednak w źródłach historycznych i archeologicznych. Jednym z najciekawszych i najbardziej zagadkowych elementów ich kultury materialnej są kamienne figury określane jako „baby pruskie”.

Nie jest to jednak zjawisko funkcjonujące w kulturowej próżni. Genezy tego typu posągów badacze dopatrują się m.in. w społecznościach azjatyckich nomadów, choć patrząc szerzej, idea kamiennych rzeźb występowała w różnych okresach i kulturach. Jerzy Gąssowski rzeźby tego typu wywodzi z terenów Azji Środkowej i jeziora Bajkał skąd, za pośrednictwem ludów koczowniczych, ich idea miała trafić na ziemie dzisiejszej Ukrainy i dalej na tereny współczesnej północnej Polski.

W kontekście manifestacji wczesnośredniowiecznych wierzeń i tożsamości kulturowej, odkrycia „bab pruskich” nie powinny nas szczególnie dziwić. Na mapie ówczesnej Europy pojawiły się skandynawskie kamienie runiczne, m.in. upamiętniające ważnych członków wikińskich społeczności. Znane są także kamienne rzeźby z terenów Słowiańszczyzny będące manifestacją wierzeń dawnych Słowian. Każda kategoria tego typu monumentów miała swoje unikatowe znaczenie, jak zatem interpretuje się kamienne baby?

„Baby pruskie” – jak wyglądają?

Określenie „baba”, wbrew powszechnym skojarzeniom, nie jest kolokwialnym odniesieniem do płci ani wieku przedstawień znanych z kamieni. Jest to termin zapożyczony z języków kultur stepowych, gdzie oznaczał „przodka”. „Baby pruskie”, stanowią zatem przyjęte w literaturze określenie na antropomorficzne rzeźby kamienne, pochodzące najprawdopodobniej z wczesnośredniowiecznych terenów zachodniobałtyjskich.

Baby pruskie Baba pruska na dziedzińcu Zamku Kapituły Warmińskiej w Olsztynie (fot. Margoz, udostępniono na licencji: Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International).

Kształt kamieni (brył granitu lub tonalitu) wybieranych na posągi z pewnością miał nawiązywać do ludzkich sylwetek – wykorzystywano kamienie podłużne, niewymagające mozolnej obróbki przez rzemieślnika-artystę. Wysokość rzeźb waha się między 1,1 a 1,7 metra. Mają one wyraźnie zaznaczony korpus i głowę. Przedstawiane postaci stanowią wyobrażenia mężczyzn, na co wskazują widoczne wąsy i brody, choć należy zaznaczyć, że cechy fizyczne ukazane są bardzo schematycznie. Czytelne jest uzbrojenie – hełmy, tarcze, miecze lub szable, a także trzymane w rękach artefakty, interpretowane najczęściej jako rogi do picia. Ponadto na niektórych rzeźbach można rozpoznać elementy stroju – pasy i naszyjniki, a znacznie rzadziej przedmioty „magiczne”, za jakie można uznać różdżki/laski symbolizujące stan kapłański. Szczegóły widoczne na frontalnej stronie rzeźb zostały zaznaczone techniką płaskiego reliefu (strona tylna podlegała obróbce wyłącznie w przypadku baby z Bratiana).

„Baby pruskie” – skamieniali ludzie, wojowie czy bogowie?

Mimo, że „baby pruskie” badane są od ponad 150 lat, to wciąż skrywają wiele tajemnic. Badacze spierają się zarówno co do ich pochodzenia, jak i datowania czy funkcji. Aktualnie najczęściej przyjmuje się, że są to rzeźby pochodzące z wczesnego średniowiecza, wykonane między VIII a XIII wiekiem. Odkrywane są na terenach pruskich, choć oprócz lokalnych tradycji kulturowych, wskazuje się także na wpływy z krajów schrystianizowanych (pierwotnie wskazywano także inspiracje płynące z kręgu kultury awarskiej i Skandynawii).

Tajemnicze posągi kamienne rozbudzały wyobraźnię mieszkańców miejscowości i wsi, w których były odkrywane. Stanowiły dla nich element lokalnego krajobrazu, znany „od zawsze”. Zgodnie z wierzeniami ludowymi „baby pruskie” miały być ludźmi, którzy za swoje winy zamienieni zostali w kamienie.

Baby pruskie Baba pruska z Mózgowa/Laseczna (fot. Pumeks, udostępniono na licencji: Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International).

Od kiedy naukowcy zaczęli zajmować się tym zagadnieniem przedstawiono także kilka prawdopodobnych interpretacji znaczenia kamiennych bab. Wolfgang La Baume uważał je za posągi grobowe, Jerzy Okulicz-Kozaryn twierdził z kolei, że były to rzeźby upamiętniające zmarłych wojowników lub kapłanów. Przedstawiono także hipotezę, że mogły być to lokalne formy pomników pokutnych oraz koncepcję, że „baby pruskie” powstały jako wyobrażenie zachodniobałtyjskich bóstw.

Wszystkie te interpretacje łączą rzeźby ze sferą sacrum, czyli szeroko rozumianą płaszczyzną wierzeniową. Należy jednak pamiętać, że w odniesieniu do społeczności pradziejowych i wczesnośredniowiecznych raczej nie można mówić o wyraźnym odróżnieniu sfery sacrum i profanum, dlatego większość pochodzących z tych czasów przedmiotów łączyła w sobie cechy związane z życiem codziennym i wierzeniami. Być może oprócz pozornie oczywistych funkcji religijnych, kamienne baby miały dla Prusów znaczenie bardziej użytkowe, np. jako ówczesne obiekty sztuki? Jednak interpretacje w tym zakresie, przynajmniej do czasu ewentualnych, przełomowych odkryć archeologicznych czy nowych ustaleń z zakresu historii sztuki, muszą pozostać w sferze domysłów.

Uwagę zwracają także miejsca, w których dokonano odkryć większości „bab pruskich”. Znamy tylko jedno stanowisko, na którym posąg został znaleziony w pierwotnym miejscu użytkowania – jest to Poganowo, gdzie rzeźba znajdowała się w obrębie miejsca kultowego. Pozostałe baby wtórnie sytuowano na niezagospodarowanych terenach granicznych, co sugeruje ich funkcję jako kamieni granicznych. Jako przedmioty związane z dawnymi wierzeniami, były przenoszone na tereny nieużytkowane i niezwiązane z mieszkańcami. Za takie bezpieczne miejsce, dodatkowo neutralizujące „moce” pogańskich posągów, z pewnością mogły uchodzić obszary graniczne, ale także budynki sakralne i cmentarze, gdzie odkryto część kamiennych rzeźb. Jest to już jednak historia związana z ich późniejszą funkcją i tym jak przetrwały one w pamięci społecznej kolejnych pokoleń mieszkańców omawianych terenów.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book Mariusza Sampa – „Sojusznik czy wróg? Relacje polsko-niemieckie w czasach Mieszka I i Bolesława Chrobrego”

Sojusznik czy wróg - Mariusz Samp - okładka Autor: Mariusz Samp
Tytuł: „Sojusznik czy wróg? Relacje polsko-niemieckie w czasach Mieszka I i Bolesława Chrobrego”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-65156-39-6

Stron: 92

Cena: 7,90 zł

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)
Zobacz też nasze pozostałe e-booki!
Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: bartensteiner |

Nie kwestionuję autentyczności wyglądu baby z Poganowa, którego wizerunku przecież Pan nie zaprezentował. Mam pretensję, że w zamieszczonych przy artykule zdjęciach bab z Barcian i Mózgowa nie dopatrzył się Pan powtórzenia motywów z bab bartoszyckich, które bezsprzecznie zostały wyrzeźbione w połowie XVIII wieku. Nie kwestionuję także używania w późnym średniowieczu bab jako znaków granicznych (także jako eksponatów muzealnych); moje zastrzeżenia odnoszą się wyłącznie do hipotez dotyczących ich funkcji pierwotnych, nadanych im przez Prusów. A poza tym: chyba niepotrzebnie się czepiam. Pozdrawiam.



Odpowiedz

Gość: bartensteiner |

Szkoda, że przed napisaniem tej publikacji jej autor nie przeprowadził jakiejś kwerendy w źródłach, bo nie popełniałby w niej tylu istotnych błędów. Tak więc zainteresowanie nimi uczonych trwa nie od 150 lat, lecz od co najmniej 300. Największym ich propagatorem w Europie był w XVIII w. hrabia Fryderyk zu Anhalt (uczeń Woltera, krewny późniejszej carycy Katarzyny II), który odnalezione w Bartoszycach niekształtne posągi kazał miejscowemu kowalowi bardziej "uczłowieczyć", poprzez dodanie nakrycia głowy i włożenie w rękę rogu, by następnie uczynić z nich przedmiot zainteresowania turystów z całych Prus. Ich wizerunki, przeważnie sporządzane w Berlinie, widniały więc na porcelanie, fajkach itp. Dzięki sprzedaży tych przedmiotów graf Fryderyk zdobył pieniądze na wzniesienie w Bartoszycach budynku szkolnego w roku 1771. Szkoda, że wśród hipotez autora na temat przeznaczenia owych posągów nie znalazła się ta najbardziej prawdopodobna, czyli traktująca kamienne baby jako znaki graniczne. Jeszcze większa szkoda została wyrządzona brakiem konstatacji, że antropomorficzność ich kształtu oraz atrybuty pokazane na fotografiach są naśladownictwem dokonań bartoszyckiego kowala z połowy XVIII w. Trudno bowiem wyobrazić sobie, by kowal ten lub graf Fryderyk potrafili odgadnąć, jakie kształty będą dominowały w monolitach mających być odkryte dopiero za 200 lat!



Odpowiedz

Gość: Jakub Jagodziński |

Dzień dobry, o zainteresowaniu badaczy zagadnieniem bab pruskich mówi się od co najmniej trzeciej tercji XIX wieku, wówczas zagadnienie to zaczęto poruszać na konferencjach i w artykułach o charakterze naukowym. Tak też komentują to w najnowszych publikacjach historycy (proszę zapoznać się z bibliografią). Kwestia wzmiankowanych w komentarzu "znaków granicznych " została przecież w tekście poruszona: "Pozostałe baby wtórnie sytuowano na niezagospodarowanych terenach granicznych, co sugeruje ich funkcję jako kamieni granicznych". Założenia, że zarówno kształt jak i atrybuty bab pruskich zostały wykonane w XVIII wieku lub później obala choćby posąg odkryty podczas wykopalisk w Poganowie (datowany na wczesne średniowiecze). Nawet badacze wyróżniający kategorię bab "fałszywych" lub "pozornych", które mają być wytworem rzeźbiarstwa ludowego, zaliczają przedstawione na fotografiach posągi do kategorii tzw. bab "prawdziwych", łączę pozdrowienia, Autor.



Odpowiedz
Jakub Jagodziński

Redaktor portalu Histmag.org. Archeolog, etnolog, antropolog kultury, doktorant Polskiej Akademii Nauk. Naukowo zajmuje się zagadnieniem wczesnośredniowiecznych relacji słowiańsko-skandynawskich i problematyką związaną z procesami globalizacyjnymi. Miłośnik podróżowania, prowadzi stronę www.brokeontheroad.pl

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org