Opublikowano
2014-08-09 16:48
Licencja
Wolna licencja

Bitwa pod Studziankami – pancerne starcie berlingowców

Bitwa pod Studziankami, znana przede wszystkim dzięki serialowi „Czterej pancerni i pies”, jest uznawana za jedno z największych starć polskich wojsk pancernych na froncie wschodnim drugiej wojny światowej.


Strony:
1 2 3 4

Bitwa pod Studziankami to jedna z wielu bitew stoczonych przez Wojsko Polskie na froncie wschodnim. Czy LWP zasługuje na pamięć?

Sierpień 1944 r. można śmiało uznać za miesiąc polskich wojsk pancernych. Niemalże w tym samym czasie, gdy rozpoczynała się bitwa pod Studziankami, w Normandii trwała bitwa pod Falaise, podczas której dokonano przełamania na froncie zachodnim. W walkach we Francji ważną rolę odegrała 1. Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka, prawdopodobnie najbardziej znana jednostka pancerna w historii Wojska Polskiego. Warto jednak również przypomnieć o potyczce czołgów, która rozpoczęła się 9 sierpnia 1944 r. na zachodnim brzegu Wisły w rejonie Warki i Magnuszewa.

Do Wisły!

18 lipca 1944 r. rozpoczęła się brzesko-lubelska operacja Armii Czerwonej, stanowiąca jeden z ostatnich etapów zaczętej 22 czerwca potężnej Operacji „Bagration”, w wyniku której doszło do wyparcia Niemców z terenu Białorusi. Wojska 1. Frontu Białoruskiego marszałka Konstantego Rokossowskiego uderzyły na broniących się na wschód od Bugu Niemców i już pierwszego dnia operacji dokonały przełamania frontu, atakując na Brześć, Siedlce oraz Chełm i Lublin.

Front Wschodni od sierpnia 1943 r. do końca 1944 r. Postępy Operacji „Bagration” zaznaczone na fioletowo (aut. Mahahahaneapneap, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0).

W drugim rzucie 1. Frontu Białoruskiego znajdowała się 1. Armia Polska, politycznie znajdująca się pod kontrolą Związku Patriotów Polskich i wywodząca się w prostej linii z jednostek sformowanych przez ZPP latem 1943 r. po zerwaniu stosunków Rządu RP na Uchodźstwie z ZSRR i biorących udział w październiku 1943 r. w bitwie pod Lenino. Na czele Armii stał gen. bryg. Zygmunt Berling, przedwojenny podpułkownik dyplomowany WP, który w 1940 r. nawiązał współpracę z NKWD, a później stanął na czele oddziałów formowanych przez ZPP.

Armia wiosną 1944 r. została przeniesiona na Wołyń, gdzie kontynuowała szkolenie. W chwili rozpoczęcia operacji zaczepnej 1. Frontu Białoruskiego w drugiej połowie lipca 1944 r. w swoim rzucie bojowym dysponowała trzema dywizjami piechoty (których patronami byli Tadeusz Kościuszko, Henryk Dąbrowski i Romuald Traugutt), dwoma brygadami artylerii ciężkiej, pojedynczymi pułkami artylerii przeciwpancernej i artylerii haubic (z organizowanych wciąż brygad), pułkiem moździerzy, brygadą saperów oraz 1. Brygadą Pancerną im. Bohaterów Westerplatte. W drugim rzucie znajdowały się trzy kolejne brygady artylerii (dwie haubic i jedna przeciwpancerna), zaś na Wołyniu kończyły formowanie 4. Dywizja Piechoty im. Jana Kilińskiego, 1. Samodzielna Brygada Kawalerii oraz 1. Dywizja Artylerii Przeciwlotniczej. W praktyce więc 1. Armia Polska w drugiej połowie lipca odpowiadała swoją liczebnością raczej korpusowi niż armii. Warto też dodać, że poza jednostkami biorącymi udział w bitwie pod Lenino (1. Dywizja Piechoty, 1 pułk czołgów, artyleria), żołnierze Armii Polskiej nie brali do tej pory udziału w walkach.

Zobacz też:

W ciągu dziesięciu dni od rozpoczęcia operacji brzesko-lubelskiej Armia Czerwona poczyniła duże postępy: 21 lipca zdobyto Chełm, dwa dni później Lublin, a już 25 lipca radzieckie jednostki pancerne wyszły nad Wisłę w rejonie Puław i Dęblina. W tym czasie Armia Polska nie brała udziału w działaniach bojowych, przemieszczając się w kierunku Wisły – w walkach wzięła udział tylko armijna artyleria, która wspierała wojska radzieckie w czasie walk nad Turią i Bugiem. 28 lipca Stawka (naczelne dowództwo radzieckie) wydała dyrektywę nakazującą wojskom radzieckim z jednej strony przekroczenie Wisły na południe od Warszawy, z drugiej zaś uchwycenie przyczółków na Narwi na północ od stolicy Polski, w rejonie Pułtuska i Serocka. 27 lipca 2. Armia Pancerna rozpoczęła rajd z rejonu Garwolina w kierunku Warszawy, dochodząc na przełomie lipca i sierpnia do Wołomina i Radzymina. Tam jednak, w wyniku kontrataku 9. Armii niemieckiej gen. Nicolausa Vormanna, została zatrzymana, przeszła do obrony, a na wieść o wybuchu powstania warszawskiego jej działania zostały wygaszone.

Gen. Zygmunt Berling. Nieużywana do tej pory armia gen. Berlinga (przemianowana po utworzeniu PKWN na 1. Armią WP) miała sforsować Wisłę w rejonie Gołąba, Dęblina i Puław. Zadanie miała wykonać 1. i 2. Dywizja Piechoty. Naprzeciw nich znajdowały się siły niemieckie o sile ok. dywizji. Dowództwo oddziałów polskich nie doceniło obrony niemieckiej – o jej słabości (czy wręcz nieobecności) miał świadczyć m.in. fakt, że 29 lipca kąpiący się w czasie rekonesansu w Wiśle zastępca Berlinga gen. Karol Świerczewski nie został ostrzelany przez Niemców. Natarcie zaplanowano źle (być może traktując je tylko jako demonstracje sił), powierzając atakującym zachodni brzeg tylko 1/4 posiadanych środków przeprawowych. Siły polskie działały w rozproszeniu, co też nie mogło przynieść pozytywnych skutków. Po trzech nieudanych próbach sforsowania rzeki nocą atak załamał się – Polakom udało się stworzyć tylko niewielkie przyczółki, które ewakuowano do 5 sierpnia. W operacji w rejonie Puław i Dęblina oddziały polskie straciły ok. 1400 żołnierzy, z czego ok. 800 zabitych i zaginionych. To właśnie w czasie walk nad Wisłą miał zginąć Michał Okurzały – radiotelegrafista kierujący ogniem artylerii polskiej, który okrążony przez Niemców miał nadać komunikat: Niemcy wychodzą na sam brzeg. Dajcie ogień artylerii na sam brzeg. Bijcie na mnie. Naszych już tu nie ma. Okurzały w PRL stał się jednym z głównych bohaterów LWP, choć dzisiaj jego istnienie oraz autentyczność sytuacji jest podważana.

W tym samym czasie oddziały radzieckie zdobyły przyczółki w rejonie Janowca, Magnuszewa oraz Sandomierza. Być może działania oddziałów polskich mogły ściągnąć uwagę Niemców i umożliwić skuteczne sforsowanie Wisły przez Armię Czerwoną, nie ulega jednak wątpliwości, że pierwsza poważna operacja Armii Berlinga na ziemiach polskich zakończyła się niepowodzeniem, spowodowanym błędami w dowodzeniu.

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Polecamy e-book: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Autor: Łukasz Męczykowski
Tytuł: „Polowanie na stalowe słonie. Karabiny przeciwpancerne 1917 – 1945”

Wydawca: PROMOHISTORIA [Histmag.org]

ISBN: 978-83-934630-9-1

Stron: 123

Formaty: PDF, EPUB, MOBI (bez DRM i innych zabezpieczeń)

7,9 zł

(e-book)

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Janek |

"(...) miała sforsować Wisłę w rejonie Gołąba, Dęblina i Puław" - Gołębia nie Gołąba.



Odpowiedz

Gość: Krzysiek |

@ Gość: Janek
Tyle że nie chodzi o gołębia, ptaka z rodziny gołębiowatych, a o miejscowość Gołąb nad Wisła - tu odmiana jest też taka jak przy nazwisku Gołąb (Gołąba - sjp.pwn.pl/szukaj/go%C5%82%C4%85ba.html) i znana od czasów Trylogii Sienkiewicza.



Odpowiedz

Gość: wieszcz |

"Przebiło się ono przez radziecką linię obrony i ruszyło w kierunku Dobrowoli" chyba chodzi o Dębowole



Odpowiedz

Gość: Turu |

Człowiek się uczy całe życie. Myślałem, że pomiędzy Dęblinem a Puławami jest rejon Gołębia, a nie "Gołąbia" :)



Odpowiedz

Gość: pielgrzym |

@Gość: Turu Miejscowość Gołąb stąd ta forma



Odpowiedz

@ Gość: Gość: Turu
Nazwy miejscowości czasem się dziwnie odmieniają. Na przykład Piaski w woj. Lubelskim — mówi się "do Piask" a nie "do Piasków".



Odpowiedz
Tomasz Leszkowicz

Doktor historii, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Autor artykułów w czasopismach naukowych i popularnych. W czasie wolnym gra w gry z serii Europa Universalis, słucha starego rocka i ogląda seriale.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org