Opublikowano
2021-03-04 09:21
Licencja
Wolna licencja

Kim byli Niewidzialni? Jakie sekrety skrywał tajemniczy Wydział IX Departamentu II MSW?

Wydział IX Departamentu II MSW przez lata pozostawał pilnie strzeżoną tajemnicą. Czym się zajmował? Jak rekrutował funkcjonariuszy? Jak wyglądało życie codzienne pracowników? Sekrety służb specjalnych PRL-u odsłania Tomasz Awłasewicz w swojej najnowszej książce „Niewidzialni. Największa tajemnica służb specjalnych PRL”.-22045”.


Strony:
1 2

agencja wywiadu Siedziba Agencji Wywiadu przy ulicy Miłobędzkiej 55 w Warszawie (fot. Panek, opublikowano na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0 Międzynarodowe).

Magdalena Mikrut-Majeranek: Pana najnowszą książkę czyta się trochę jak beletrystykę. Przygody bohaterów tej opowieści są niesamowite. Skąd pomysł na opisanie losów tych, którzy do tej pory dla przeciętnego „Kowalskiego” byli rzeczywiście niewidzialni?

Tomasz Awłasewicz: Istnieje wiele powodów, dla których warto pochylać się nad takimi tematami. Po pierwsze, istotnym elementem ochrony państwa przed szpiegostwem jest budowanie świadomości kontrwywiadowczej u obywateli. Niestety, u Polaków jest ona niska. Żeby tę sytuację zmienić, społeczeństwo musi zrozumieć czym jest kontrwywiad. A, że teczki służb specjalnych okresu PRL zostały odtajnione i o wydarzeniach sprzed 1990 roku wolno mówić głośno – fakt ten można wykorzystać do popularyzowania wiedzy o tym, jak istotna jest praca kontrwywiadu. Poza tym historia Niewidzialnych jest, po prostu, niesamowita i stanowi jeden z najważniejszych rozdziałów w historii polskich służb specjalnych.

M.M.-M.: Jak udało się dotrzeć do świadków historii bezpośrednio zaangażowanych w opisywane wydarzenia? Czy długo zbierał pan materiały do publikacji?

T.A.: Pisząc parę lat temu „Łowców szpiegów”, czyli moją pierwszą książkę o kontrwywiadzie, zorientowałem się, że zapoczątkowana przez byłego szefa Agencji Wywiadu Zbigniewa Siemiątkowskiego plotka o istnieniu wyjątkowo sprawnej grupy penetracyjnej kontrwywiadu PRL wcale plotką nie jest. W 2017 roku stanąłem przed drzwiami człowieka, który, jak podejrzewałem, mógł coś wiedzieć o tego typu działaniach. Okazało się, że trafiłem pod właściwy adres. W kolejnych latach poznałem też wielu innych. Jeśli chodzi o dokumenty wydziału, to długo szukałem ich w Instytucie Pamięci Narodowej. Kryły się one gdzieś w czeluściach archiwum i znalazłem je właściwie tylko dlatego, że byli funkcjonariusze podali mi niepozorne kryptonimy, które znajdowały się na okładkach teczek.

Aldrich Ames: człowiek, który zniszczył CIA

Od początku swego istnienia sowiecki wywiad z mniejszymi i większymi sukcesami prowadził walkę z tajnymi służbami państw zachodnich. Wszystkie jego osiągnięcia bledną jednak w porównaniu z tym, czego KGB dokonało pod koniec Zimnej Wojny. Jaką rolę w tej historii odegrał Aldrich Ames?



Czytaj dalej...

M.M.-M.: Niemal wszyscy pana rozmówcy występują pod pseudonimami, co zrozumiałe, jednakże jeden wymieniony jest z imienia i nazwiska. To generał Andrzej Kapkowski. Co przesądziło o ujawnieniu jego tożsamości?

T.A.: Nazwisko generała Andrzeja Kapkowskiego nie stanowi tajemnicy i jest znane każdemu, kto poważnie interesuje się historią polskich służb specjalnych. Zresztą ci, którzy się nie interesują takimi zagadnieniami, i tak zapewne kojarzyć mogą jego nazwisko z mediów – w drugiej połowie lat 90. generał Kapkowski zajmował stanowisko szefa Urzędu Ochrony Państwa.

M.M.-M.: Powszechnie znane są takie służby jak CIA czy Mosad, ale o działaniach Wydziału IX Departamentu II MSW wiadomo niewiele. Kiedy powstał?

T.A.: Grupę zajmującą się takimi przeszukaniami posiada każdy solidny kontrwywiad i w Polsce takowa też powstała, niedługo po wojnie. Tyle że, przynajmniej w latach 70. oraz 80., Polaków na tle innych służb bez wątpienia wyróżniało to, jak daleko potrafili zajść. Funkcjonariuszy Wydziału IX nie były w stanie zatrzymać nawet najlepsze drzwi skarbcowe. Takie, które dla wielu kontrwywiadów świata najpewniej stanowiłyby barierę nie do pokonania.

M.M.-M.: Czym konkretnie zajmowali się funkcjonariusze pracujący w Wydziale IX?

T.A.: Najważniejszym zadaniem funkcjonariuszy Wydziału IX było przeprowadzanie tajnych przeszukań w ambasadach, konsulatach i innych ciekawych z punktu widzenia kontrwywiadu budynkach. Celem takich działań było wykonanie fotografii znajdujących się tam dokumentów oraz rozpoznanie metod łączności. Pamiętać należy, że w takich miejscach pracowali nie tylko dyplomaci, ale też oficerowie obcych służb specjalnych.

Mata Hari – niezwykłe przypadki żądnej uwagi kobiety

Legenda jaką obrosła Mata Hari, „najsłynniejsza kobieta-szpieg”, uniemożliwia wręcz dokładne ustalenie kim tak naprawdę była. Niemieckim czy francuskim szpiegiem? Podwójną agentką? Czy kobietą, która lubiła być w centrum uwagi?



Czytaj dalej...

M.M.-M.: Pod szczególnym nadzorem służb znajdowali się m.in. zagraniczni dyplomaci i biznesmeni. Przeszukanie ich hotelowych pokoi wymagało nie lada kreatywności, sprytu i szybkości, bo na funkcjonariuszy czyhały liczne pułapki. Jak wyglądały takie przeszukania?

T.A.: Figurant, czyli osoba, którą interesowały się służby, po opuszczeniu pokoju hotelowego obserwowany był przez wywiadowców. Mieli oni za zadanie dać kolegom znać, gdyby nagle zaczął kierować się do pokoju. Dzięki temu grupa mogła wejść do środka i kopiować co trzeba, nie obawiając się, że w drzwiach nagle pojawi się właściciel walizek. Oczywiście priorytetem było przeprowadzenie przeszukania w taki sposób, aby figurant się nie zorientował, dlatego często funkcjonariusze robili polaroidem zdjęcia wnętrza, jeszcze zanim cokolwiek dotknęli. Później to ułatwiało im ułożenie wszystkiego dokładnie w takiej pozycji, w jakiej było w momencie wejścia grupy. Natomiast dokumenty były kopiowane przez funkcjonariuszy na specjalnej maszynie, której najważniejszymi elementami był blacik, na którym kładli interesującą ich kartkę oraz zawieszone wyżej silne lampy i aparat fotograficzny.

Tomasz Awłasewicz - Niewidzialni. Największa tajemnica służb specjalnych PRL Autor: Tomasz Awłasewicz
Tytuł: „Niewidzialni. Największa tajemnica służb specjalnych PRL”
Wydawca: Agora
Rok wydania: 2020
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 135×210 mm
Liczba stron: 280
ISBN: 978-83-268-3244-4
EAN: 9788326832444
Data premiery: 24.02.2021
Cena: 39,99 zł

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jb |

Czy tym UB-ekom postawimy pomnik.....Autorka chyba zapomniala komu ci towarzysze służyli.



Odpowiedz

Gość: Wernyhora |

Komu służą agenci CIA? Tylko nie pisz, ze narodowi bo nie uwierzę. Oni służą korporacjom, a przy okazji robią coś dla ludzi, ale na pokaz.



Odpowiedz
Magdalena Mikrut-Majeranek

Doktor nauk humanistycznych, kulturoznawca, historyk i dziennikarz. Autorka monografii "Historia Rozbarku i parafii św. Jacka w Bytomiu" oraz współautorka książek "Miasto jako wielowymiarowy przedmiot badań" oraz "Polityka senioralna w jednostkach samorządu terytorialnego", a także licznych artykułów naukowych. Miłośniczka teatru tańca współczesnego i dobrej literatury. Zastępca redaktora naczelnego portalu Histmag.org.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org