Opublikowano
2011-12-15 18:02
Licencja
Wolna licencja

Kraj po „ocaleniu”. „Trybuna Ludu” o pierwszych dniach stanu wojennego

(strona 2)

Oficjalna propaganda przekonywała, że wprowadzenie stanu wojennego miało uchronić Polskę przed katastrofą polityczną i gospodarczą. Partyjny dziennik „Trybuna Ludu” w pierwszych publikacjach po 13 grudnia kreślił obraz kraju zorganizowanego, spokojnego, zgodnego i wychodzącego z ciężkiego kryzysu.


Strony:
1 2 3

„Trybuna Ludu”: środa 16 grudnia

Środowe wydanie jak zwykle otwierał zbiorczy artykuł o powrocie spokoju na terenie całego kraju. Jednym z przykładów tego zjawiska była cementowania „Odra” w Opolu, którą odwiedził red. Filipczak:

Marian Boski, z-ca dyrektora ds. produkcji powiedział – Nasz zakład pracuje w ruchu ciągłym, załoga złożona z członków „Solidarności” i związku branżowego, doceniając powagę obecnego stanu pracuje zgodnie i normalnie przy obsłudze wszystkich urządzeń. Dzięki tej zgodnej współpracy ludzi i dyrekcji od początku roku pomyślnie wykonujemy zadania.

– Jeśli nadal będziemy mieli dopływ energii to jako jeden z nielicznych zakładów w branży w pełni wykonamy plan produkcyjny. W tych trudnych i pełnych powagi i poczucia obywatelskiej odpowiedzialności dniach tak jak i przedtem dajemy od niedzieli średnio po 1.800 ton cementu. Pracują wszystkie 4 piece obrotowe, sprawne są młyny cementu, wykorzystywane ze względu na oszczędność energii nocą.

– Nie brakuje też kłopotów z zaopatrzeniem w części zamienne. Najważniejsze, by panował wszędzie spokój i normalny rytm życia i pracy (Kraj w trzecim dniu stanu wojennego, 16 grudnia, s. 1).

Rygory stanu wojennego rodziły wiele pytań co do spraw codziennego funkcjonowania obywateli. „Trybuna Ludu” otworzyła specjalną rubrykę zatytułowaną W nowej sytuacji. Wyjaśnienia w codziennych sprawach, w której udzielano informacji w niektórych palących kwestiach. Ważnym problemem była opieka nad dziećmi, które 14 grudnia zaczęły „przymusowe” ferie. Odpowiedzi udzielił Wiesław Krauze, dyrektor departamentu w Ministerstwie Oświaty i Wychowania:

Przedszkola i świetlice szkolne działają zgodnie z obowiązującymi dotychczas zasadami. Jeżeli do świetlic zgłosi się więcej uczniów, niż to bywało dotychczas – wszystkim zapewnimy opiekę. Aby tak rzeczywiście było, dyrektorzy szkół mogą – i powinni – zlecić pracę w świetlicy również nauczycielom-dydaktykom.

Tam, gdzie to będzie możliwe i potrzebne, przygotujemy wychowankom ciepłe posiłki oraz coś ciepłego do picia – herbatę, kompot lub mleko. (W nowej sytuacji. Wyjaśnienia w codziennych sprawach, 16 grudnia 1981, s. 1)

W tym samym numerze udzielono też informacji na temat ślubów w Urzędzie Stanu Cywilnego:

Wszystkie zaplanowane uroczystości ślubne mogą się odbywać normalnie, w dniu w którym zostały zarejestrowane. Nie ma też żadnych przeszkód, by wyznaczyć terminy na kolejne uroczystości ślubne. Urzędy Stanu Cywilnego pracują normalnie i normalnie wykonują swoje funkcje.

Red. Mikołajczyk zwrócił uwagę na to, że stan wojenny to m.in. wiele ograniczeń, które uzależniają obywateli od decyzji administracyjnych. Co za tym idzie, rolą urzędnika jest w tym wypadku możliwie największa pomoc interesantom:

Z tego prosty wniosek, iż urzędy zyskują duży wpływ na życie obywateli, a urzędnicy muszą mieć pełną świadomość, że od nich zależy czy będzie to wpływ łagodzący, czy zaostrzający codzienne trudności. Jeśli dobrze rozumieją istotę swojej służby społeczeństwu w tych trudnych okolicznościach, powinni uczynić wszystko, aby człowiek przychodzący do urzędu nie był narażony na żadne dodatkowe kłopoty, poza tymi, które wynikają z ogólnej sytuacji.

W największej cenie musi dziś być zatem sprawność, kompetencja, życzliwość i zrozumienie dla ludzkich problemów. Nawet jeśli nie każda sprawa może być załatwiona po myśli obywatela, w żadnym wypadku nie wolno uczynić z tych nowych obowiązków i uprawnień urzędów narzędzia biurokracji pognębiającej człowieka (Sprawniej, kompetentnie i życzliwie, 16 grudnia, s. 2).

Tego samego dnia na stronie drugiej ukazało się zdjęcie żołnierza rozmawiającego z kobietą, a pod nim podpis: Po wprowadzeniu stanu wojennego. W miejscach publicznych przedstawiciele wojska spełniają m.in. funkcje informatorów.

„Trybuna Ludu”: czwartek 17 grudnia

W wydaniu czwartkowym na pierwszej stronie informowano o nowej inicjatywie społeczno-politycznej popierającej działania WRON. Z tzw. OKON-ów w przyszłości narodzi się Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego.

Do Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego coraz liczniej napływają sygnały o rodzących się spontanicznie w kraju wielu inicjatywach obywatelskich, których celem jest chęć podjęcia aktywnych działań społecznych dla dobra Polski.

Zgłaszają się przedstawiciele środowisk społecznych i zawodowych, ludzie o różnych światopoglądach, a wśród nich inicjatorzy zakładania „komitetów” ocalenia narodowego. Deklarują oni gotowość podjęcia zwiększonych zadań w pracy i służbie dla kraju, w tym szczególnie trudnym momencie.

Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego życzliwie ocenia i przyjmuje te oznaki obywatelskiej troski o przyszłość ojczyzny. Wyrazy poparcia, zgłoszone inicjatywy oraz deklaracje współpracy są z uwagą analizowane.

Świadczą one bowiem o głębokim zrozumieniu powagi sytuacji oraz powstałych w związku z nią konieczności, a także o poszerzaniu się patriotycznego frontu ludzi popierających Wojskową Radę Ocalenia Narodowego oraz jej działań podjętych w obronie zagrożonego bytu narodu (Inicjatywy utworzenia Komitetów Ocalenia Narodowego, 17 grudnia, s. 1).

Obok tworzenia nowych inicjatyw, robotnicy-członkowie partii zorganizowali także własną służbę patrolową, wspierającą działania wojska i milicji:

Na ulicach Warszawy pojawiły się patrole z biało-czerwonymi opaskami na rękawach i napisem „PRL”. Są to aktywiści robotniczych organizacji PZPR, których bazą są najliczebniejsze załogi fabryczne.

Ochotniczo zgłosili się oni do patrolowania ulic i pomocy w utworzeniu ładu i porządku. Oddziały obrony cywilnej są zmilitaryzowane i podlegają dyscyplinie wojskowej (Robotnicze patrole na ulicach Warszawy, 17 grudnia, s. 2).

Nie mogło też zabraknąć informacji o „normalizacji” i wychodzeniu kraju z kryzysu gospodarczego:

Dyrektora Zakładu Przetwórstwa Owocowo-Warzywnego „Hortex” w Płońsku, Włodzimierza Kolana zastaje siedzącego w płaszczu w zimnym gabinecie.

– Dzisiaj nastąpiła awaria miejskiego kotła – mówi. – Ale to jest drobiazg, który w najmniejszym stopniu nie odbija się na produkcji. W tej chwili wykonujemy wyroby gotowe na wcześniejsze zamówienia, a więc zupę kalafiorową, mrożonki truskawkowe i malin, a ponadto zajmujemy się zamrażaniem marchwi i selera. Komory chłodnicze – w Olsztynie, Ciechanowie i Płońsku – są pełne surowca. Plan produkcji wykonamy na pewno. Ponieważ wstrzymany został eksport, zwiększa się wysyłki na kraj. Robię to jednak zupełnie „w ciemno” – z uwagi na brak łączności nie znam zapotrzebowań odbiorców.

Na Wydziale Produkcji Mrożonek kobiety sortujące owoce są dobrej myśli. – Mamy nadzieję – mówią – że wkrótce wrócimy w kraju do normalnych warunków. Praca musi iść do przodu. W poniedziałek wszystkim było nieswojo. Ale dziś zdenerwowanie minęło. (Płońsk: Normalna praca, codzienne kłopoty, 17 grudnia, s. 2).

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Lubisz czytać artykuły w naszym portalu? Wesprzyj nas finansowo i pomóż rozwinąć nasz serwis!

Strony:
1 2 3
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: normalny |

http://okres-prl.blog.onet.pl/2016/02/22/od-nowa-wojna-polsko-jak-rodzil-sie-stan-wojenny-od-26-lat-wredne-ujadanie-an-sluzby-specjalne/



Odpowiedz
Tomasz Leszkowicz

Doktor historii, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Redaktor działu naukowego, członek redakcji merytorycznej portalu od października 2006 roku, redaktor naczelny Histmag.org od grudnia 2014 roku do lipca 2017 roku. Specjalizuje się w historii dwudziestego wieku (ze szczególnym uwzględnieniem PRL), interesuje się także społeczno-polityczną historią wojska. Z uwagą śledzi zagadnienia związane z pamięcią i tzw. polityką historyczną (dawniej i dziś). Autor artykułów w czasopismach naukowych i popularnych. W czasie wolnym gra w gry z serii Europa Universalis, słucha starego rocka i ogląda seriale.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org