Opublikowano
2020-02-06 20:41
Licencja
Wolna licencja

Pomoc w obliczu prześladowań – jak Polacy wspierali żydowskich sąsiadów w trakcie wojny?

Jakie kary stosował niemiecki okupant za pomoc Żydom? Na czym polegała „gettoizacja”? W jaki sposób na Holocaust reagowało Polskie Państwo Podziemne? Między innymi o tym rozmawialiśmy z dr Martyną Grądzką-Rejak i dr Aleksandrą Namysło przy okazji premiery I tomu publikacji „Represje za pomoc Żydom na okupowanych ziemiach polskich w czasie II wojny światowej”.


Strony:
1 2 3 4

Paweł Czechowski: 1 września 1939 roku armia niemiecka uderza na Polskę. Praktycznie natychmiastowo na zajętych terenach Niemcy stosują różne represje względem ludności cywilnej. Pewien wyjątkowy rodzaj nienawiści kierują w stronę polskich Żydów. W jaki sposób reagują na to wówczas Polacy – u początków II wojny światowej?

Martyna Grądzka-Rejak – doktor nauk humanistycznych, historyczka, judaistka, edukatorka. Pracuje w Biurze Badań Historycznych IPN. Stypendystka Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej. Finalistka nagród naukowych tygodnika „Polityka”. Specjalizuje się w historii II wojny światowej, zagłady Żydów, historii mniejszości narodowych i etnicznych, kobiet oraz historii społecznej. Autorka m.in. książki „Kobieta żydowska w okupowanym Krakowie (1939–1945)”, nominowanej do nagrody Książka Historyczna Roku (2017). Współredagowała m.in.: „Elity i przedstawiciele społeczności żydowskiej podczas II wojny światowej (1939-1945)” (z dr Aleksandrą Namysło; 2017); „Ciemności kryją ziemię. Wybrane aspekty badań i nauczania o Holokauście” (z dr. Piotrem Trojańskim; 2019) (fot. Instytut Pamięci Narodowej).

Martyna Grądzka-Rejak: W pierwszych tygodniach wojny wkraczające na polskie ziemie wojska niemieckie i grupy operacyjne Sipo i SD (Einsatzgruppen) dopuściły się wielu zbrodni na ludności żydowskiej. W wielu miastach i miasteczkach zdarzały się napaści na Żydów, towarzyszyło im bicie, szykanowanie, ścinanie bród i pejsów, a także rabunki. Dochodziło też do niszczenia synagog i grabienia domów. Postawy ludności polskiej już na tym wczesnym etapie wojny były zróżnicowane. Emanuel Ringelblum, kronikarz okupacyjnego życia warszawskich Żydów, wspominając o wydarzeniach w tym mieście odnosił się zarówno do przypadków antysemickich zachowań polskich mieszkańców we wrześniu i kolejnych miesiącach 1939 r., jak też solidarności i wzajemnego wspierania potrzebujących.

Jedni współczuli Żydom zmuszanym do ciężkich prac fizycznych, szykanowanym, czy też bitym. Inni cieszyli się, że oto nadchodzi czas, że ktoś wreszcie „zrobi z nimi porządek”. Już w okresie wojny obronnej w meldunkach i raportach pojawiały się informacje dotyczące postaw ludności polskiej oraz żydowskiej, a także wzrastającego antysemityzmu – zarówno wśród ludności cywilnej, jak i środowisk politycznych. Wiele zależało od dotychczasowych relacji polsko-żydowskich, terenu, a także innych czynników.

Aleksandra Namysło - doktor nauk humanistycznych, pracowniczka OBBH IPN w Katowicach oraz Domu Pamięci Żydów Górnośląskich - oddziału Muzeum w Gliwicach, członkini zarządu Fundacji Brama Cukermana w Będzinie, stypendystka Institute for Holocaust Research Yad Vashem w Jerozolimie. Autorka publikacji na temat historii Żydów na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim, ze szczególnym uwzględnieniem okresu Zagłady, a także prac dotyczących relacji polsko-żydowskich w okresie II wojny światowej. Autorka m.in. książek: „Zanim nadeszła Zagłada... Położenie ludności żydowskiej Zagłębia Dąbrowskiego w okresie okupacji niemieckiej” (2009); „Utracone nadzieje. Ludność żydowska w województwie śląskim/katowickim w latach 1945-1970” (2012), redaktor naukowy publikacji: „Zagłada Żydów na polskich ziemiach wcielonych do Rzeszy w latach 1939-1945” (2008) (fot. Instytut Pamięci Narodowej).

Aleksandra Namysło: Akty konfiskaty majątków społeczności żydowskiej, zamykania sklepów, czy mordów miały miejsce m.in. w Sosnowcu, Będzinie czy Sławkowie. W pierwszych dniach września spłonęły synagogi w wielu miastach, m.in. w Katowicach i Będzinie. Polacy zachowywali się różnie wobec tych wydarzeń. Np. kiedy 9 września Niemcy podpalili synagogę w Będzinie, z pomocą uciekającym Żydom przyszedł proboszcz sąsiadującej Parafii Św. Trójcy. Wydarzenia te opisał w kronice parafialnej. Uratował on grupę Żydów (prawdopodobnie stu) szukających schronienia przed Niemcami.

Z kolei rannego w owym okresie szesnastoletniego Żyda Icchaka Turnera uratował polski lekarz, ordynator miejscowego szpitala, Tadeusz Kosibowicz. Turner uciekając przed próbującymi go zastrzelić Niemcami znalazł najpierw schronienie u ks. Zawadzkiego, a następnie w szpitalu u Kosibowicza, gdzie opatrzono mu ranę. Przebywał tam niemal miesiąc. Upoważniała go do tego wystawiona przez doktora fałszywa karta chorobowa z polskim nazwiskiem.

W czasie pogromu w Będzinie dochodziło także do sytuacji, w których osobami poszukującymi wsparcia stali się Polacy. W takich warunkach otrzymywali pomoc od żydowskich sąsiadów. Genowefa Urbańska, której ojciec i brat zostali rozstrzelani pod starostwem, wspominała, że w noc tragicznych wydarzeń przygarnęła ją i siostrę żydowska sąsiadka z domu, w którym mieszkały. Ale dochodziło również do innych sytuacji.

Polacy na ratunek Żydom w czasie II wojny światowej

Czytaj dalej...

P.Cz.: Czy sposoby pomocy niesionej przez Polaków swoim żydowskim sąsiadom zmieniały się w jakiś szczególny sposób na przestrzeni lat wojny?

A.N.: Dominującą formą kontaktów w tzw. pierwszej fazie Zagłady na terenie Generalnego Gubernatorstwa, ze względu na problemy aprowizacyjne w gettach, był przede wszystkim (zakazany przez władze okupacyjne) szmugiel żywności i innych towarów. Ten czas nie stwarzał jeszcze sytuacji, które wymagałyby jakichś deklaracji czy trudniejszych wyborów moralnych ze strony nieżydowskich mieszkańców. Odizolowanie Żydów od reszty społeczeństwa (od tzw. aryjskiej strony), początkowo przez wprowadzane rozporządzenia prawne, a następnie zamknięcie ich w dzielnicach przeznaczonych wyłącznie dla Żydów, nie pozostawało bez wpływu na wzajemne relacje polsko-żydowskie. Im bardziej hermetyczne było getto, tym trudniej było dostrzec piekło, w którym żyli jego mieszkańcy, a tym samym wspierać ich materialnie i moralnie.

Bernard Konrad Świerczyński „Przemytnicy życia” Niemieckie szykany wobec Żydów (domena publiczna)

M.G.-R.: Konfrontacja z poszukującymi ratunku przed Zagładą wymagała przyjęcia określonej postawy. Czas ten nastąpił w okresie pogarszających się warunków bytowych w gettach GG, a zwłaszcza w okresie masowych deportacji do obozów zagłady przeprowadzanych w trakcie akcji „Reinhardt” (jej celem było wymordowanie Żydów z terenu GG i Bezirk Bialystok) oraz po jej zakończeniu.

Jedni, nie zwracając uwagi na konsekwencje, decydowali się pomóc, inni z różnych względów nie podejmowali żadnych działań, niektórzy nie reagując wypierali problem, traktowali go obojętnie, jeszcze inni wydawali władzom uciekinierów i ich pomocników, byli też tacy, którzy sami, w różnych okolicznościach, dopuszczali się morderstw. Nie zawsze też trwano przy raz przyjętej postawie. Poczucie strachu i niepewności u niektórych wywoływały np. agresję. Wpływ na tak skrajnie zróżnicowane zachowania oraz ich motywacje miało co najmniej kilka złożonych czynników wynikających z realiów wojny i okupacji. Źródeł relacji polsko-żydowskich w okresie niemieckiej okupacji należy szukać też w okresie międzywojennym, a nawet wcześniej.

Udzielający pomocy kierowali się różnymi pobudkami. Wielu z nich pomagało tym, których po prostu znali, kojarzyli choćby z widzenia. Najczęściej nie ufano nieznajomym, pukającym do drzwi – uznawano, że udzielanie im pomocy wiązało się z większym ryzykiem. Wsparcie nie zawsze było bezinteresowne. Niejednokrotnie ukrywający się Żydzi płacili za posiłki lub ponosili inne koszty utrzymania. W warunkach okupacyjnych trudno było zdobyć żywność, dlatego partycypowali w kosztach. Zdarzało się jednak, że wykorzystywano trudne położenie ludności żydowskiej i żądano od nich wynagrodzenia za niesioną pomoc. Płatność była różna np. w formie kosztowności i biżuterii albo obietnicy oddania domu po wojnie.

Polecamy książkę pt. „Represje za pomoc Żydom na okupowanych ziemiach polskich w czasie II wojny światowej”, t. I:

Represje za pomoc Żydom na okupowanych ziemiach polskich w czasie II wojny światowej tom I Autor: Martyna Grądzka-Rejak, Aleksandra Namysło (red.)
Tytuł: „Represje za pomoc Żydom na okupowanych ziemiach polskich w czasie II wojny światowej”, t. I
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej
Rok wydania: 2019
Oprawa: twarda
Wymiary: 168×240 mm
Liczba stron: 464
Seria: „Represje za pomoc Żydom w okresie II wojny światowej”
ISBN: 978-83-8098-667-1
EAN: 9788380986671
Cena: 40,00 zł

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.

Strony:
1 2 3 4
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jb |

Jak mozna ryzykować zycie swoich bliskich dla OBCEGO. Moja rodzina pochodzi z Wolynia. Babcia opowiadala jak w kosciele dziekowali za usuniecie obcych. Do konca zycia mowila o czerwcu 41 jako o wyzwoleniu spod okupacji bolszewików i ich pomagierow z Bliskiego Wschodu....



Odpowiedz
Paweł Czechowski

Ukończył studia dziennikarskie na Uniwersytecie Śląskim. W historii najbardziej pasjonuje go wiek XX, poza historią - piłka nożna.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org