Opublikowano
2021-01-28 12:52
Licencja
Wolna licencja

Rafał Łatka, Filip Musiał – „Dialog należy kontynuować…” Rozmowy operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Henrykiem Gulbinowiczem...” – recenzja i ocena

Niedawno zmarły kardynał Henryk Gulbinowicz był jednym z tych hierarchów, którzy zdecydowanie wypowiadali się przeciwko ustrojowi komunistycznemu i wspierali opozycję demokratyczną w PRL. Jednak na wizerunku byłego metropolity wrocławskiego pojawiła się rysa. Szczegóły omawia książka Rafała Łatki i Filipa Musiała.


Rafał Łatka, Filip Musiał – „Dialog należy kontynuować…” Rozmowy operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Henrykiem Gulbinowiczem z lat 1969–1985. Studium przypadku” – recenzja i ocena

Rafał Łatka i Filip Musiał - Dialog należy kontynuować... Rozmowy operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Henrykiem Gulbinowiczem z lat 1969–1985. Studium przypadku Autor: wybór, wstęp i opracowanie Rafał Łatka i Filip Musiał
Tytuł: „Dialog należy kontynuować…” Rozmowy operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Henrykiem Gulbinowiczem z lat 1969–1985. Studium przypadku”
Wydawca: IPN
Liczba stron: 264
Oprawa: twarda
Seria: „Biskupi w realiach komunistycznego państwa”
ISBN: 978-83-8098-339-7
EAN: 9788380983397
Rok wydania: 2020
Cena: 35 zł

Ocena naszego recenzenta: 8/10
(jak oceniamy?)
Inne recenzje książek historycznych
Już od chwili przejęcia władzy w Polsce komuniści próbowali rozbić Kościół. W zainteresowaniu aparatu bezpieczeństwa znalazło się wielu duchownych, a obecnie historycy znają szereg rozmaitych, nierzadko udanych prób złamania i werbunku ludzi Kościoła. Jedną z osób, które znalazły się w zainteresowaniu organów bezpieczeństwa PRL był ks. Henryk Gulbinowicz. I choć nigdy nie doszło do podjęcia formalnej współpracy, to – jak wskazują autorzy publikacji – nie należy tego faktu bagatelizować. Rozmowy z późniejszym kardynałem ukazują mechanizm działania komunistycznego aparatu represji oraz rzucają światło na zachowania zarówno duchowieństwa, jak i osób świeckich.

Początek dialogu operacyjnego SB z ks. Henrykiem Gulbinowiczem

Na czym polegała gra operacyjna Służby Bezpieczeństwa, której celem był ks. Henryk Gulbinowicz? Czy duchowny miał świadomość ewentualnych konsekwencji spotkań z funkcjonariuszami SB?



Czytaj dalej...
Pierwsza część książki opisuje kontakty operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Gulbinowiczem, które trwały od końca 1969 do października 1985 roku. W 1970 roku został zarejestrowany kandydat na tajnego współpracownika (kTW). Rafał Łatka i Filip Musiał w prosty sposób wyjaśniają całą problematykę typowania osób do współpracy – rozróżnienie między TW i kTW jest niezbędne do zrozumienia statusu księdza i problematyki podejmowanej w recenzowanej książce. Od początku prowadzono dialog operacyjny starając się nakłonić duchownego do podjęcia pracy agenturalnej. Zorientowano się, że ten nie zgodzi się zostać informatorem SB. Rozmowy jednak kontynuowano ze względu na fakt, że w czasie spotkań udawało się uzyskać pewne informacje.
Po raz pierwszy nazwisko Gulbinowicza w dokumentach Wojewódzkiego Urzędu do Spraw Bezpieczeństwa Publicznego pojawiło się w 1956 roku, kiedy to z dwoma duchownymi oceniał trwającą w Związku Sowieckim walkę o władzę. W zainteresowaniu SB znalazł się jeszcze w czasie studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, gdy w jego kazaniu doszukano się aluzji po aresztowaniu prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, a regularną obserwacją został objęty w okresie pełnienia funkcji duszpasterza akademickiego. W kwietniu 1969 roku Gulbinowicz starał się o paszport w związku z planowanym wyjazdem do ZSRS. Początkowo uzyskał odmowną decyzję, ale po kilku dniach zmieniono ją i udzielono zgodę na wydanie dokumentu. Ówcześnie księdza Gulbinowicza postrzegano jako wroga PRL i podjęto przeciwko niemu działania operacyjne.

Rozpoczęcie szesnastoletniego dialogu operacyjnego

W listopadzie 1969 roku z ks. Gulbinowiczem spotkał się ppłk Józef Maj, który był inspektorem Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Jak wyjaśniają historycy IPN – „Służba Bezpieczeństwa wiedziała o pojawiających się pogłoskach nominacji biskupiej dla ks. Gulbinowicza i upatrywała w tym możliwość podjęcia kontaktu”. Tak w wyniku jednego spotkania rozpoczął się kilkunastoletni cykl rozmów. Podczas pierwszego spotkania Józef Maj stwarzał wrażenie, że wie wszystko o duchownym oraz jego otoczeniu. Miało to prowadzić do tego, aby przesłuchiwany myślał – „skoro wie tak wiele, to zapewne ma też wiedzę o tym, co chcę przed nim zataić, co może mnie kompromitować, nawet jeśli tego nie artykułuję”. Klimat rozmowy wyraźnie sugerował, że SB może pomóc w rozwiązaniu różnych spraw, ale oczywiście wszystko zależało od dobrej woli księdza i stosunku do władzy.

Śmierć ks. Jerzego Popiełuszki

19 października 1984 r. został bestialsko zamordowany ks. Jerzy Popiełuszko. Zabito go za jego działalność i pogląd na ówczesną sytuację polityczną. Kolejna rocznica jego śmierci przypomina o zbrodniczej stronie systemu komunistycznego w Polsce.



Czytaj dalej...
Według Rafała Łatki i Filipa Musiała powyższa zgoda kapłana na kontakty z SB miała wynikać właśnie z dwóch czynników – „chęci bezkonfliktowego ułożenia relacji z władzami wojewódzkimi oraz wykorzystania kontaktu do załatwiania spraw, które były paraliżowane przez organy administracyjne”. Ksiądz Henryk Gulbinowicz sądził, że jest w stanie prowadzić grę z SB i przez kontakty z bezpieką będzie między innymi w stanie uzyskać korzyści dla Kościoła w sferze budownictwa sakralnego czy remontów kościelnych. Nie mniej istotne było dla Gulbinowicza kreowanie się na osobę skłonną do rozmów – „co sprawiałoby w przyszłości, że jego kandydatura na kolejne stanowiska w kościele nie byłaby blokowana przez administrację PRL i będzie przychylna przy ocenie jego kandydatury na kolejne stanowiska kościelne” – podkreślają autorzy na kartach książki „Dialog należy kontynuować”. Oczywiście dla „bezpieki” celem była nie tylko lojalność hierarchy wobec PRL czy uzyskiwanie od niego cennych informacji, ale przede wszystkim pozyskanie go do pełnej współpracy.

Relacje w miłej atmosferze

Z opublikowanych w książce notatek służbowych wytworzonych przez funkcjonariuszy SB wynika, że wiele rozmów toczyło się w miłej atmosferze, otwartości czy gotowości do dialogu. Nieraz rozmowy kończyły się wręczeniem Gulbinowiczowi skromnego podarunku w postaci paczki delikatesowej, kwiatów albo dostarczeniem kartki z życzeniami świątecznymi. Wprawdzie ks. Gulbinowicz z oporami przyjmował takie podarunki, to zawsze podkreślano, że są one „dowodem przyjaźni”. Liczono, że uda się w ten sposób kupić lojalność księdza – zwłaszcza, że on sam wychodził z propozycją utrzymania dialogu, a między nim i ppłk Majem wytworzyła się jakaś przedziwna nić porozumienia – „Dla pana zawsze są drzwi otwarte, należy tylko zadzwonić i umówić się na określony termin” – podkreślał w rozmowach duchowny.

Roman Kotlarz: tragiczna śmierć kapłana

Ksiądz Roman Kotlarz był przez lata „niewygodny” dla władz PRL-u. Gdy w czerwcu 1976 roku w Radomiu wybuchły strajki, ks. Kotlarz wstawił się za protestującymi robotnikami. 18 sierpnia 1976 roku zmarł, znajdując się wcześniej w fatalnym stanie fizycznym i psychicznym. Wszystko wskazuje na to, że jego śmierć była wynikiem pobić i szykan ze strony bezpieki. O postaci kapłana rozmawialiśmy z ks. dr. Szczepanem Kowalikiem i dr. Arkadiuszem Kutkowskim, autorami książki pt. „Śmierć nieosądzona. Sprawa księdza Romana Kotlarza”.



Czytaj dalej...
Takiej sympatii w opisanych rozmowach z późniejszymi funkcjonariuszami SB już nie było, ale do końca lat siedemdziesiątych stosunki były w miarę poprawne. Warto dodać, że w opracowaniu znajdziemy szczegółowo przeanalizowane życiorysy funkcjonariuszy SB, którzy prowadzili rozmowy z hierarchą. Przedstawione w książce zapiski dobitnie pokazuję, że po wybuchu „Solidarności” kontakty były coraz gorsze i rzadsze. Z ugodowego rozmówcy ks. Gulbinowicz, od 1976 roku metropolita wrocławski, przekształcił się w totalnego przeciwnika PRL-u. A już po zamordowaniu przez SB ks. Jerzego Popiełuszki, rozmowy z poziomu nieformalnych, stały się wyłącznie spotkaniami oficjalnymi. Rafał Łatka i Filip Musiał przyznają, że to wtedy Gulbinowicz musiał zdać sobie sprawę, iż rozmawia z przeciwnikami Kościoła katolickiego i przez kilkanaście lat spotkań tak naprawdę niewiele udało mu się uzyskać z ich strony.

Gra, która zakończyła się porażką

Mimo ugodowej postawy ks. Gulbinowicza, jego częste prośby dotyczące otrzymania zgody na rozpoczęcie budowy nowych obiektów sakralnych były praktycznie ignorowane. Z dokumentów możemy się dowiedzieć, że budziło to u niego wiele wątpliwości, gdyż nieprzejednany wobec komunistów bp Ignacy Tokarczuk, otrzymywał legalizację wybudowanych placówek kościelnych. Również możemy zauważyć w notatkach, że z jednej strony Gulbinowicz deklarował lojalność wobec PRL, a z drugiej pozwalał sobie w swoim środowisku na zdecydowaną krytykę ustroju i polityki komunistów.

Kardynał Gulbinowicz wspierał „Solidarność”, a przez 16 lat prowadził dialog operacyjny z SB

Arcybiskup, a później kardynał Henryk Gulbinowicz w latach 80. był jednym z tych hierarchów kościelnych, którzy jawnie wspierali działania „Solidarności”. Co ciekawe, wszedł także w trwający 16 lat dialog operacyjny ze Służbą Bezpieczeństwa. O tym jak wyglądały jego kontakty z bezpieką opowiada dr hab. Filip Musiał, dyrektor Oddziału IPN w Krakowie, współautor książki „Dialog należy kontynuować…. Rozmowy operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Henrykiem Gulbinowiczem 1969–1985. Studium przypadku”.



Czytaj dalej...
Wprawdzie wśród duchowieństwa krążyły plotki o jego kontaktach z SB – odbywające się zawsze w poufnej atmosferze i dyskrecji – to wszystko wskazuje, że nigdy nie doszło do dekonspiracji. Miał nadzieję, że nie poruszał tematów mogących wyrządzić szkodę Kościołowi, choć znajdowały się w nich krytyczne uwagi dotyczącego stylu zarządzania Kościołem przez prymasa Wyszyńskiego. Oczywiście tematów jakie były poruszane podczas spotkań SB były najróżniejsze jak choćby uwagi dotyczące niższego poziomu życia w Szwecji niż komunistycznej Polsce, o stanie wojennym, o zaakceptowaniu „Solidarności” przez władzę czy po prostu o ogólnej sytuacji w kraju. Więcej możemy dowiedzieć się z dokumentów stanowiących drugą część opisywanego studium przypadku.
W 2018 roku Rafał Łatka przeprowadził półtoragodzinną rozmowę z ks. Henrykiem Gulbinowiczem. Niestety hierarcha nie odniósł się do pytań związanych z jego kontaktami z SB. Należy podkreślić, że pogłoski o kontaktach ks. Gulbinowicza z SB pojawiały się już w momencie nadania mu Orderu Orła Białego. Jednak dopiero teraz za sprawą publikacji Instytutu Pamięci Narodowej możemy dowiedzieć się szerzej o tym aspekcie z życia kapłana.

Zainteresowała Cię nasza recenzja? Zamów książkę Rafała Łatki i Filipa Musiała – „Dialog należy kontynuować…” Rozmowy operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Henrykiem Gulbinowiczem z lat 1969–1985. Studium przypadku” bezpośrednio pod tym linkiem, dzięki czemu w największym stopniu wesprzesz działalność wydawcy lub w wybranych księgarniach internetowych:


Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jk |

Trochę to dla mnie dziwne. Przez 16 lat rozmawiali. O czym? O piłce nożnej? O wędkowaniu? Czy o tych rozmowach wiedzieli przełożeni ks Gulbinowicza? W latach 70 i 80 mieszkalem we Wroclawiu i stwierdzam ze kościoły budowano na potege. Tylko w okolicach osiedli Huby Gaj wybudowano w tym czasie 4 swiatynie! W tekście brakuje odniesienia do delikatnej sprawy: czy kwestie obyczajowe (wiemy o co chodzi...) mialy wplyw na te 16 letnie rozmowy? Stalo sie fatalnie. To byl wielki autorytet legenda. Przypominam sobie sprawe sprzed kilku lat. Ówczesny prezydent miasta Dutkiewicz bad ranem jechal pod prąd i zderzyl się z tramwajem. Zaplscil mandat i oswiadczyl ze wracal nad ranem. Sprawę wyciszono. Wolne media nabrały wody w usta......



Odpowiedz
Maciej Gach

Politolog, współpracownik Radia Gdańsk. Jego zainteresowania koncentrują się wokół funkcjonowania systemów politycznych i partyjnych w Europie oraz zagadnień związanych z najnowszą historią Polski po 1945 roku. Zapalony miłośnik biegania.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org