Opublikowano
2016-04-16 17:33
Licencja
Wolna licencja

Długie narodziny Polski

(strona 2)

Człowiek w swojej naturalnej chęci porządkowania rzeczy próbuje wyznaczyć konkretną datę początku i końca wydarzenia lub procesu. W przypadku kształtowania państwowości to zadanie karkołomne. Początków narodu i państwa polskiego może być co najmniej kilka, bo przecież państwo to nie tylko forma organizacji społeczeństwa, ale także abstrakcyjna wartość z którą czujemy się związani.


Strony:
1 2

Alegoria Konstytucji 3 maja autorstwa Daniela Chodowieckiego. Wśród postaci widoczni chłopi (domena publiczna). Wraz z kryzysem państwa w XVIII wieku coraz częściej zaczęto mówić o potrzebie poszerzenia pojęcia narodu. Szlachta, pomimo potencjału kulturowego i ekonomicznego, coraz mniej czuła się na sile, aby być jedynym dysponentem władzy. Do tego dochodziły oświeceniowe prądy myślowe, które coraz mocniej podważały feudalne stosunki w świecie. Konstytucja 3 Maja – choć w jeszcze dość konserwatywnej formie – do pojęcia narodu zaczęła wliczać również stan trzeci. Była to jednak jedynie deklaracja.

Proces tworzenia nowoczesnego narodu miał się dopiero zacząć. Towarzyszył temu trudny okres utraty niepodległości i rodzące się wraz z nią pytania o istnienie polskiego narodu. Jednakże to w czasie rozbiorów idea państwa polskiego okazała się być bytem zakorzenionym, przynajmniej w warstwie szlacheckiej i mieszczańskiej. Dużo gorzej było z unarodowieniem wsi, dla której nadal polskość bardziej wiązała się z feudalnym uciskiem niż swobodami. Poczucie wspólnoty etnicznej ostatecznie na wsi zwyciężyło, ale nie do końca w pełni inkorporowało dawnych włościan do narodu. W dwudziestolecie międzywojenne Polacy wchodzili nie tylko podzieleni na pochodzących z trzech zaborów, ale także z animozjami i zaszłościami społecznymi, które co jakiś czas wybuchały demolując poczucie wspólnoty narodowej. Okres rozbiorów i odzyskiwania niepodległości to zresztą tworzenie już zupełnie nowego państwa, co prawda czerpiącego z tożsamości i historii staropolskiej, ale jednocześnie pragnącego wszystko rozpocząć na nowo, czego najwyraźniejszym dowodem było porzucenie monarchii na rzecz republikanizmu. Duch dawnej epoki jednak pozostał, czy to w literaturze, czy to w nazewnictwie, czy to w kulturze.

Czy więc początek?

Mieszko I (domena publiczna) Procesy kształtowania się państwa i narodu nie miał więc wiele wspólnego z samym aktem chrztu Mieszka. Były raczej związane z emancypacją kolejnych grup spod patrymonialnej władzy monarchów, aż do porzucenia monarchii na rzecz nowoczesnej republiki. Zadecydowały o tym w moim przekonaniu trzy okresu – rozbicie dzielnicowe, zanik dynastyczności tronu i upadek Rzeczpospolitej. Wobec tych wydarzeń chrzest z 966 ma znacznie drugorzędne.

Czy wobec tego nie należy świętować 1050-lecia tego wydarzenia? Nie powinno się przypisywać mu zbyt wiele znaczenia, choć dla potrzeb systematyzacji chronologii wyznaczenie w dniu chrztu początku państwa nie jest do końca nieuzasadnione. Choć trudno w tym czasie mówić o państwie jako uniwersalnej wartości i narodzie jako istniejącym bycie, to przecież chrzest Mieszka był wyrazem jego woli tworzenia oddzielnego i samodzielnego tworu politycznego. Był pierwszym znanym aktem o znaczeniu międzynarodowym czyniącego z osoby (a więc i kraju) Piasta podmiot w stosunkach między państwami. Zatem choć to emancypacja kolejnych grup społecznych utworzyła Polskę, to jednak idea niezależności powstała właśnie wtedy. I choć z pewnością dzisiejsza Polska wychodzi daleko poza wyobrażenia Mieszka I (a i pewnie przyjąłby ją z niechęcią) to wtedy, w 966 roku, dał on sygnał woli tworzenia oddzielnego państwa. Reszta zależała wyłącznie od nas i od tego jak losy tych ziem się potoczą.

W ramach uczczenia tego nieoczywistego, choć ważnego wydarzenia, Narodowy Bank Polski wydał specjalny banknot z wizerunkiem Mieszka i Dobrawy o nominale 20 złotych.

Polecamy także: Droga do niepodległości: Polacy (nie)Polacy

Artykuły publicystyczne w naszym serwisie zawierają osobiste opinie naszych redaktorów i publicystów. Nie przedstawiają one oficjalnego stanowiska redakcji „Histmag.org”. Masz inne zdanie i chcesz się nim podzielić na łamach „Histmag.org”? Wyślij swój tekst na: redakcja@histmag.org. Na każdy pomysł odpowiemy.

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Tekst jest częścią dodatku tematycznego do Histmag.org, opracowanego we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim, poświęconego 1050. rocznicy chrztu Polski. Inspiracją do publikacji stał się banknot NBP „1050. rocznica chrztu Polski” o nominale 20 zł:

1050. rocznica chrztu Polski
nominał: 20 zł
wymiary: 144 × 77 mm
nakład: do 35 000 szt.
Projektant: Krystian Michalczuk
Zapoznaj się z dodatkowymi informacjami o banknocie!

Tekst ma więcej niż jedną stronę. Przejdź do pozostałych poniżej.
Spodobał Ci się nasz materiał? Zapisz się do naszego newslettera!
Strony:
1 2
Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Uwaga, wyświetliliśmy tylko ostatnio opublikowane komentarze. Zobacz wszystkie komentarze!

Znalazłem taką rozmowę: 2021-01-16 07:31
Gość: "CWC to mieszanka genetyczna stepowców z rolnikami. Jedyne miejsce gdzie te dwie populacje się stykały ze sobą to Ukraina więc tylko tam mogła powstać CWC"
- - Ja to miejsce, tę Ukrainę, gdzie powstało CWC, nazywam przedpolem Karpat. Pozostałości kontaktów jamowych i protosznurowych znajdywane są w pasie od Dolnego Dunaju do Wyżyny Lubelskiej, np. Hubinek (Machnik, Krisiansen, Iwanowa, Frinculeasa)."

A na to teraz piszesz, jakbyś odkrył jakiś skandal międzynarodowy:
1) " Nie pisz takich bzdur to nie będziesz się ich musiał później wstydzić.....
Z tą Polską Południowo-Wschodnią która jest według Ciebie Ukrainą to nieźle odjechałeś......"
2) "StP tu kiedyś napisał że dla niego południowo-wschodnia Polska to nie Polska tylko Ukraina :))))
Dla niektórych tutaj Polska zaczyna się dopiero na zachód od Dunajca więc nic dziwnego że Kraków to dla nich południowo-wschodnia Polska."
- - Jaki ma związek Twoja "mieszanka genetyczna" na "Ukrainie" z moim "przedpolem Karpat", gdzie znaleziono jakiś elementy kultury przed-DWC, oznaczone jako CWC-X ? i co znaczy, że południowo-wschodnia Polska to dla mnie UKRAINA?
I jaki powód do pośmiewiska z niby skandalu?



Odpowiedz

Gość: sławomir ambroziak |

Zrobiłem to od razu.



Odpowiedz

Gość: Michał Świgoń |

Uprzejmie informujemy, że pojawiła się już możliwość komentowania bezpośrednio za pośrednictwem serwisu Histmag.org. Serwis Old.Histmag.org będziemy w ciągu najbliższych kilku tygodni/miesięcy zamykać, prosimy więc o przechodzenie do wysyłania komentarzy bezpośrednio z Histmag.org.



Odpowiedz

@ Gość: Michał Świgoń

- Otwieram właśnie Histmag.org i... co dalej? Który link uruchomić i jaka stronę otworzyć?



Odpowiedz

Gość: Michał Świgoń |

https://histmag.org/dlugie-narodziny-polski-13140/ :) Podobnie w przypadku komentarzy pod innymi materiałami - należy usunąć "old." z adresu, by przejść na właściwy serwis.



Odpowiedz

@ Gość: Michał Świgoń
Bez olda nic się mi nie otwiera z Histmagu.



Odpowiedz

Gość: Michał Świgoń |

Proszę spróbować skorzystać na miejscu z pomocy kogoś lepiej znającego się na komputerach, sam na odległość niestety nie dam rady pomóc, a serwis Histmaga normalnie i bez problemu działa setkom tysięcy odwiedzających nas ludzi. :) Na razie jeszcze old.histmag.org nie zamykamy, ale jest to konieczność i kwestia kilku tygodni/miesięcy.



Odpowiedz

@ Gość: Michał Świgoń
Problem w tym, iż nie wiem,, po której stronie przyczyna, skoro mam od dwóch przeglądarek taki sygnał:

https://histmag.org
Wystąpił problem z certyfikatem zabezpieczeń tej witryny sieci Web
Certyfikat zabezpieczeń przedstawiony przez tę witrynę sieci Web został wystawiony dla adresu innej witryny.
Problemy z certyfikatem zabezpieczeń mogą wskazywać na próbę oszukania Cię lub przechwycenia danych, które wysyłasz do serwera.
Zaleca się zamknięcie tej strony sieci Web i przerwanie przeglądania tej witryny sieci Web.
…………………………….
Podczas próby otwarcia zabezpieczonej witryny sieci Web w ...
https://support.microsoft.com/pl-pl/help/931850
Certyfikat zabezpieczeń przedstawiony przez tę witrynę nie został wystawiony przez zaufany urząd certyfikacji.
Problemy z certyfikatem zabezpieczeń mogą wskazywać na próbę oszukania Cię lub przechwycenia danych, które wysyłasz do serwera.
Zaleca się zamknięcie tej strony sieci Web i przerwanie przeglądania tej witryny sieci Web.



Odpowiedz

Gość: Michał Świgoń |

Tak jak pisałem, udzielenie pomocy na odległość może być niestety bardzo trudne. Poproszę o informację na m.swigon@histmag.org, jakich przeglądarek i w jakich wersjach Pan używa.



Odpowiedz

Gość: gosc |

@ Gość: Michał Świgoń
Właśnie oto chodzi, że strona old działa na starych systemach (mam vistę), ze starymi wersjami przeglądarek (Opera 36 - ostatnia wersja, podobnie jest z Chrome), a nowa strona - nie. Rozumiem, że dla portalu mniejszym złem jest utrata czytelnika (ja się do nich zaliczam) niż utrzymywanie obu stron.



Odpowiedz

Gość: Michał Świgoń |

Rozumiem. Być może jest jakaś możliwość otworzenia strony WWW mimo wskazywania błędu z certyfikatem - proszę wczytać się w komunikat i spróbować. Niestety, w żaden inny sposób nie dam rady pomóc, poza sugestią zakupu nowszego komputera (lub instalacji na nim nowszego systemu operacyjnego, jeśli to możliwe).



Odpowiedz

Gość: |

Tylko mtDNA? https://www.researchgate.net/publication/348592575_Przestrzen_osadnicza_wczesnosredniowiecznego_Radomia_tom_3_Stanowisko_4_Badania_interdyscyplinarne_Settlement_Space_of_Early_Medieval_Radom_vol_3_Site_4_Interdisciplinary_Studies_Eds_T_Baranowski_K_Sk



Odpowiedz

@ dr Uk, "Liederholm badał DNA fatjanowców i w swojej publikacji napisał kilka razy że Ftajanowcy według niego przyszli do Rosji z Ukrainy gdzie żyły obok siebie populacje stepowców i neolitycznych rolników."

- Chociaż jestem tylko matołkiem, ale napioałem do samo wcześniej niż dr Uk.! Mianowicie po przemigrowaniu tej zachodniej pętli, jak piszą Nordqvist i Heyd proto-Fatjanowcy rozsiedli się w Przybałtyce i nad górnym i częściowo Środkowym Dnieprem i po czasie, już bezpośrednio stąd jako z ostatniej tymczasowej ojczyzny, niewielkimi grupami osiedlali się na/w Powołżu.

"To samo widać na narysowanej przez niego mapce gdzie jest wyraźna strzałka prowadząca z Ukrainy przez Białoruś do Rosji. "

- Ale proszę zauważyć, że ta strzałka nie oznacza startu migracji z środkowego Dniepru, lecz raczej od Przykarpacia (Dniestr...). Ta strzałka jakby przeskakiwała nad Podnieprzem. To ma swoją wymowę. Autorzy piszą, że archeologiczne spotkania między kulturą jamową a pączkującym CWC odbywały się w paśmie Przykarpacia, od Dolnego Dunaju po lubelskie Roztocze (wymienia się tu Hubinek, Łubcze i chyba Mirocin), a ich przebywanie nad Dnieprem było później.

"W tej publikacji o DNA fatjanowców nie jest ani razu wspomniana nazwa Polski w żadnym kontekście więc oczywiście nie jest też wspomniana w dyskusji na temat ojczyzny fatjanowców. Dlaczego StP i paru innych pisujących tu matołków nie potrafią tego zrozumieć i upierają się przy całkowicie niedorzecznych teoriach o Polsce jako ojczyźnie PIE i ojczyźnie Indosłowian?

- Ale o tym piszą archeolodzy, wspominani wyżej Nordquist i Haeyd, Krywalcewicz i inni. Także i nasz Machnik, który wskazywał na pochodzenie licznych elementów pochówków i kultu zmarłych na środkowym Dnieprze z... (o zgrozo!) Podkarpacia! Widocznie przeniesione były przez migrujących proto-Fatjanowców. Wspomina też o tym Krywalcewicz.
To nawet taki matoł jak ja te dane archeologiczne łatwo kojarzę z Fatjanowcami.

"upiera zię przy teoriach o ojczyźnie Indosłowian"
- - Nie, nie Indosłowian lecz... Indoeuropejczyków! Tu przecież byli i stąd wyszli też R1b i to w obydwu podstawowych kulturach PIE.
Dlatego takie podsumowanie u Anny (ona!) Linderholm:
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/images/polska-region1-pd-wsch.jpg



Odpowiedz
Sebastian Adamkiewicz

Członek redakcji portalu „Histmag.org”, doktor nauk humanistycznych, asystent w dziale historycznym Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi, współpracownik Dziecięcego Uniwersytetu Ciekawej Historii, współzałożyciel i członek zarządu Fundacji Nauk Humanistycznych. Zajmuje się badaniem dziejów staropolskiego parlamentaryzmu oraz kultury i życia elit politycznych w XVI wieku. Interesuje się również zagadnieniami związanymi z dydaktyką historii, miejscem „przeszłości” w życiu społecznym, kulturze i polityce oraz dziejami propagandy. Miłośnik literatury faktu, podróży i dobrego dominikańskiego kaznodziejstwa. Współpracuje - lub współpracował - z portalem onet.pl, czasdzieci.pl, novinka.pl, miesięcznikiem "Uważam Rze Historia".

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org