Opublikowano
2016-07-26 12:12
Licencja
Wolna licencja

W Szkocji odnaleziono XVI–wieczne więzienie dla czarownic

W szkockim mieście Aberdeen archeolodzy odkryli miejsce, w którym przeprowadzano procesy o czary.


Kościół św. Mikołaja w Aberdeen (fot. Colin Smith, opublikowano na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic). Historycy twierdzą, że odkrycie to może otworzyć mroczny rozdział w dziejach miasta – to tu wykonano egzekucje na dwudziestu trzech kobietach i jednym mężczyźnie, posądzonych o czary podczas tzw. Wielkiego Polowania na czarownice w 1597 r. Badaniami zajmuje się Arthur Wienfield, szef organizacji „OpenSpace Trust”, której celem jest przywrócenie kaplicy jako części społeczności przez przebudowę prezbiterium w historycznym kościele prezbiteriańskim (szkockim) św. Mikołaja znajdującym się w centrum Aberdeen. Winfield powiedział, że dwa miejsca w tej świątyni zostały wyposażone jak więzienie dla czarownic. Są to kaplica z kamiennym sklepieniem (St. Mary Chapel) oraz wieża kościoła, która był w tym czasie najwyższą budowlą w mieście.

Polowanie na czarownice w Szkocji w XVI w. nie zostało przeprowadzone przez „motłoch z widłami”, ale przez urzędników królewskich komisji na rozkaz władcy. W jego rezultacie Archiwum Miejskie w Aberdeen posiada dzisiaj drobiazgowe i oryginalne zapisy z procesów czarownic, w tym i z egzekucji w 1597 r., a także płatności na rzecz lokalnego kowala, który wykonywał pierścienie żelazne i kajdany zainstalowane w miejscu, w którym należało uwięzić oskarżonych, czyli właśnie w kościele św. Mikołaja. Zapisy miejskie podają również szczegółowo koszty lin, drewna i smoły, wykorzystywanych później do spalania skazanych czarownic na stosie. Większość skazańców została uduszona, zanim spalono ich ciała.

Wielkie Polowanie na Czarownice

Chris Croly, historyk z Uniwersytetu w Aberdeen, stwierdził, że Wielkie Polowanie na czarownice w 1597 r. w Aberdeen było jednym z etapów fali prześladowań czarownic w Szkocji wywołanej przez prawo o czarach króla Szkocji Jakuba VI (1567–1625). – Często mówi się, że w Aberdeen spalono więcej czarownic niż gdziekolwiek indziej; tego nie możemy być całkowicie pewni, ale to, co jest absolutnie pewne to to, że Aberdeen posiada najlepsze miejskie zapisy spalenia czarownic w Szkocji – stwierdził Croly. Przyznał także, że fala prześladowań czarownic, która rozpoczęła się w Europie w XV w. i osiągnęła w Szkocji w latach 90. XVI w. punkt kulminacyjny, kontynuowana była w Ameryce w XVII w., co doprowadziło do niechlubnych procesów czarownic w Salem w stanie Massachusetts w 1692 i 1693 r.

Jakub VI Stuart, król Szkocji w latach 1567-1625, od 1603 roku również król Anglii (domena publiczna). Wiele protestanckich i katolickich władz w tym czasie było zjednoczonych w przekonaniu, że czary były wynikiem „obcowania z diabłem” i że Pismo Święte uzasadnia ich wykonanie. Jednym z najbardziej znanych przypadków procesu czarownic w 1597 r. w Aberdeen jest udział dwóch członków jednej rodziny. Matka, Jane Wishart, został posądzona o osiemnaście zarzutów o czary, w tym i takie, które spowodowały chorobę u jej sąsiadów. Syn Wishart, Thomas Leyis, został również skazany za przewodzenie sabatem czarownic. Miał on tańczyć z diabłem o północy na terenie rynku rybnego w Aberdeen. Zarówno matka, jak i syn zostali uduszeni i spaleni, a zapisy miejskie podają, że kosztowało to 3 funty, 13 szylingów i 4 pensy, wydane w celu zapewnienia wystarczającej ilości torfu, smoły i drewna na stos do spalenia Leyisa.

Pogrzebani pod katedrą

W latach 2006-2007 East Kirk of St Nicholaus był sceną dużych wykopalisk archeologicznych, które poprzedziły prace renowacyjne mające na celu przystosowanie dawnego kościoła do funkcji centrum użyteczności dla lokalnej społeczności. Wysiłek przebudowy jest znany jako „Mither Kirk Project”.

Na miejscu nie znaleziono pozostałości oskarżonych czarownic. Chris Croly zauważył, że zostały one pochowane w innym, niepoświęconym miejscu. Wykopaliska dostarczyły jednak archeologom niezwykłego spojrzenia na życie mieszkańców miasta. W trakcie wykopalisk szczątki ponad dwóch tysięcy osób, w tym tysiąc całych szkieletów, były ekshumowane z grobów, które znajdowały się pod podłogą East Kirk. Większość z nich pochowano przed 1560 r., gdy Reformacja w Szkocji zakazała pochówków wewnątrz kościołów. Praktyka była jednak opłacalna i nadal w niewielkim stopniu stosowana aż do XVIII w. Wykopaliska pozwoliły również znaleźć dowody na istnienie wcześniejszych budynków kościelnych w tym miejscu.

Według zapowiedzi Arthura Winfielda, byłe „więzienie dla czarownic” w St. Mary Chapel zostanie przebudowane na „przestrzeń kontemplacyjną". – To miejsce zostanie utrzymane jako obszar ciszy i spokoju – skomentował to Chris Croly.

Źródła: livescience.com

Redakcja: Tomasz Leszkowicz

Napisz komentarz
Regulamin komentarzy

Gość: Jb |

Protestanci oprocz wymordowania Indian w Ameryce Pln i Aborygenow w Australii lubili tez piec na wolnym ogniu kobiety. Specjalizowali się w tym pastorzy z Genewy



Odpowiedz

Gość: Anonim |

To protestanci palili czarownice na stosach ? Ulubionym zajęciem w krajach protestanckich jest oskarżanie kościoła katolickiego i inkwizycji o palenie ofiar procesów czarownic. To prawda ale dotyczy tylko 10% ofiar. Natomiast 90% procesów przeprowadzaly władze świeckie z czego 50% przypada na kraje niemieckojezyczne ( księstwa Niemieckie, Austria, Szwajcaria, Holandia, Prusy w których odbył się ostatni proces o czary w Europie, podczas którego domniemania czarownice spalono na stosie ). Kościół katolicki nie jest bez winy, ale ze 100 tyś. ofiar można mu przypisać tylko 10%, pozostałe procesy prowadziły sądy świeckie, dodatkowo często procesy o czary przeprowadzano w innych państwach w miastach gdzie mieszkała ludność niemieckojezyczna. Także rola państw protestanckich jest pomijana milczeniem, chociaż to w tych państwach procesów o czary było najwięcej i zginęło w nich najwięcej ofiar. Państwa protestanckich przoduja także w jeszcze jednej dziedzinie, a mianowicie w antysemityzmie, który promował nie kto inny jak walczący z kościołem katolickim, twórca Luteranizmu - Marcin Luter.



Odpowiedz
Grzegorz Kietliński

Student w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego, interesuje się historią Francji, w szczególności epoką Burbonów, Rewolucją Francuską i rządami Napoleona.

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.

UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji i filmów dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod nimi lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org